Od dawna robią w Polsce krecią robotę !!!

Polecany

Aby lepiej zrozumieć- dlaczego coraz gorzej dzieje się w Polsce i co nas czeka w najbliższej oraz dalszej przyszłości, cofnąć trzeba się o 40-50 lat wstecz, kiedy to tworzyła się na świecie licząca obecnie około 150 osób utajniona) GRUPA BILDERBERG  zrzeszająca przedstawicieli  najbogatszych rodzin ŚWIATA,  m.innymi:  amerykańskiej rodziny przedsiębiorców pochodzenia niemieckiego ROCKEFELERÓW, związanych z przemysłem naftowym ( przerabia 95 % ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych) oraz  międzynarodowej rodziny niemieckich Żydów ROTHSCHILDÓW, związanych z bankowością i finansami, posiadających silną pozycję w Europie, którzy wspomagali powstanie państwa… Izrael.

Od 1999 roku do grupy przedsiębiorstw Rothschildów należy w Warszawie bank inwestycyjny pod nazwą RCF Polska Sp. z o.o., a w latach 1844-1936 posiadali oni majątki w całej Europie. Na Śląsku również. Podobno posiadają jeszcze pałac w Chałupach nad morzem, w którym przenocować można nawet za 35 zł. .

          ONI STWORZYLI UNIĘ EUROPEJSKĄ I CHCĄ RZĄDZIĆ ŚWIATEM  

Na dobrą sprawę, przed każdym zdaniem w tym wpisie zawierającym konkretne dane,  mogące być uznane za fakty… powinienem umieścić słowa: pewnie, wydaje mi się lub prawdopodobnie, itp.,  żeby nie być pozwanym do sądu o naruszenie dóbr osobistych bądź innych  dóbr możnych tego świata, wszak piszę o rzeczach zakazanych i utajnionych. BO TO ONI RZĄDZĄ WSZYSTKIM, CO SIĘ NA KULI ZIEMSKIEJ DZIEJE i nie chcą, żeby o tym pisać oraz mówić. Oni zakulisowo decydują, kto i gdzie będzie prezydentem, a kto- premierem i jakie będą w poszczególnych krajach rządy.   Oni też stworzyli UNIĘ EUROPEJSKĄ, systemy i partie polityczne nie po to, żeby na nich stracić i pozbyć się majątków, a wręcz przeciwnie – ZAROBIĆ i pomnożyć swoje dobra.

Dla lepszego zobrazowania sytuacji wystarczy powiedzieć, że tylko5 rodzin na świecie posiada aż…50 % majątku całego GLOBU.   Stąd nierówności społeczne, bieda, choroby i wojny.   W sumie temat nie tylko śliski, ale również trudny w krótkim materiale do przedstawienia. Dlatego proszę, żeby czytelnik wybaczył mi skróty myślowe i uogólnienia, nie poparte dowodami, które mogłyby tylko zagmatwać zrozumienie sedna sprawy.

                                 INACZEJ SIĘ PISZE- INACZEJ SIĘ CZYTA 

Dyplomacja mówiąc kolokwialnie polega na tym, że co innego  się myśli, a co innego mówi, czyli …kłamie. Ktoś może z tego wyciągnąć błędny wniosek, że Donald Tusk,  jest znakomitym dyplomatą , gdyż jego córka Katarzyna- uznawana za BEZROBOTNĄ- nagle za GOTÓWKĘ kupuje 18 lutego 2013 r… 5-cio pokojowe mieszkanie na Saskiej Kępie w Warszawie, którego cena rynkowa wynosi 1 700 000 zł ( słownie: milion siedemset) . A do notariusza ( nr referencyjny 01/230 KT) ze swojego mieszkania w CENTRUM Gdańska do stolicy przyjechała MERCEDESEM klasy S wartym 344 000 zł, kupionym również za gotówkę, co potwierdza salon Mercedesa. Ostatnio chodzą słuchy, że stała się również właścicielką MOLA w Sopocie. Oczywiście rodzina Tusków wszystkiego się wypiera. Ale czy jest w Polsce - poza złodziejami- jeszcze jakiś inny bezrobotny, którego stać na wydanie w krótkim czasie gotówką…3-4 mln zł ?

Bo, że życie pani Kasia- jako blogerka- pędzi dostatnie, można jeszcze zrozumieć, choć nie każdemu blogerowi tak się udaje. Córce premiera…dajmy na to…mogło się udać, podobnie jak np. Janukowiczowi też udało się do Rosji wywieźć z Ukrainy…32… miliardy dolarów.

                                         CZY MAFIA FINANSOWAŁA TUSKA ? 

- Panie TUSK, czy wziął pan od gangstera zwanego Pershingiem 300 000 zł ? - pytał na sali sejmowej Andrzej LEPPER . Podczas tego samego wystąpienia  szef  ”Samoobrony”  pytał również o Klewki i Talibów. Wszyscy z Kwaśniewskim i Millerem na czele wypierali się tych faktów jak żaba błota. Nikt o torturowaniu w Polsce więźniów przez Amerykanów nawet nie słyszał, nie mówiąc już o tym, żeby coś  wiedział na 100 gwizdków. Ale czy- bez zgody władz polskich mógł Nowy Wielki Brat urządzać u nas swoje więzienia i zwozić samolotami więźniów, żeby ich katować ? Ja w to nie wierzę. I być może dlatego Olek Kwaśniewski (Izaak Stolzman) w kampanii prezydenckiej- po tym jak Wałęsa w TV podawał mu nogę- ominął znakomicie zorganizowaną przez  Jerzego Dziewulskiego ochronę i szepnął mi na ucho w Zielonej Górze, że „tylko spokój może mnie uratować”, tak bardzo obawiał się prawdy. Dlaczego ?- niech czytelnik  dopowie sobie sam.

No i potwierdziło się. To co mówił Lepper okazało się, niestety- prawdą. Tylko -jak się później wydało- ktoś za tą usługę wziął w łapę… 15 milionów…dolarów i do dzisiaj nie wiadomo kto. Wiadomo jedynie, że szmalu tego nie zgarnęły „ Kaczory „, bo by dawno już dyndali na szubienicy. Dlatego wątpię, żeby moja sąsiadka (komunistka, ale religijna podobnie jak pociotek wiceministra Mroczka- Zygmund „Bandyta” ŁABĘDZKI)  zagłosowała w najbliższych wyborach na PO lub SLD. Woli- Gowina lub Korwina- Mikke. Tym bardziej, że Tusk ( prawdopodobnie agent SB i Stasi o pseudonimie „Oscar”) jej prawnuczkowi, który  ma się…dopiero za rok urodzić i każdemu innemu noworodkowi w Polsce „załatwił z góry” ( jeszcze przed urodzeniem) po 30 000 zł… długu. Taki jest „przezorny”. Ale to jeszcze nic. Czytajcie do końca, a włosy staną Wam DĘBA.

                   JAK TUSK PRZYJMOWAŁ GOŚCI W „WARSZAWIANCE” ?

Były lata 70- te. Donaldziunio uwielbiał czerwony kolor, bo w takiej właśnie marynarce przychodził z „modelkami” typu Conchita Wurst (od Eurowizji, żeby Małgosia była spokojna) do restauracji „Warszawianka” w hotelu „Warszawa” przy ul. Świętokrzyskiej obok Poczty Głównej-na tańce. Nie tańcował- tylko składał bogate zamówienie u kelnera. Kiedy już stół uginał się od jadła i wyskokowych trunków na 7-9 osób, Donaldziunio coś przekąsił, albo i nie, spojrzał ostentacyjnie na zegarek i „ na chwilę” – jak mówił- wychodził. Tyle też było go widać do końca dancingu. Pozostawiał gości z niezapłaconym rachunkiem. Tak działo się nie raz i nie dwa. Skąd o tym wiem ?

Traf chciał, że z uroczą szatynką o imieniu Lila ( którą pozdrawiam wraz Jolą ) wielokrotnie siedziałem przy stoliku obok. Goście Donaldziunia, co rusz na nią zerkali, a kiedy zobaczyli jak tańczy, zaczęli pić z rozpaczy, gdyż zdali sobie sprawę, że co najwyżej mogą jej tylko podeptać szpilki. To była wręcz baletnica, a nawet coś więcej, która do tego potrafiła zrobić się na bóstwo. Kiedy  widząc ich nerwowe ruchy i dość  głośne szepty  wywołane paniką, zaproponowaliśmy po godz. 24 w nocy, że pożyczymy im pieniądze na zapłacenie rachunku; odpowiedzieli, że koledzy właśnie poszli organizować gotówkę i… może wrócą. Co było dalej, nie ujawnię, żeby nie robić byłemu  premierowi, a dziś królowi Europy… obciachu. Nic więc dziwnego, że kiepskie miałem o nim zdanie już w latach 70-tych. Dziś podobne ma prawie cała Polska i pół Europy.

Wróćmy teraz do grupy rządzącej światem, na której Donaldziunio wzoruje swoje postępowanie, za co kocha go kanclerz Merkel.

                                  SZOKUJĄCE CELE GRUPY BILDERBERG

1.) Z… 7 miliardów ludzi na świecie,…6 miliardów zlikwidować i ograniczyć ludzkość do JEDNEGO miliarda.

2.) Zlikwidować państwa oraz  narody i stworzyć wielką Amerykę , Niemcy oraz potężne PAŃSTWO ŻYDOWSKIE kosztem przede wszystkim   Gruzji, Ukrainy i Rosji.     

Znając te dwa podstawowe cele, łatwiej jest zrozumieć to, co dzieje się w Europie, na Ukrainie, w Polsce i w Rosji, która za sprawą Putina służącego w niemieckim i rosyjskim wywiadzie jednocześnie, przejrzała zamiary Grupy Bilderberg, a w tym i Angeli Merkel.

I najzwyczajniej w świecie jej planom nie chce się poddać Rosja , za co nazywamy ją agresorem i wszystkim, co najgorsze. A samego Putina odżegnujemy od czci i wiary, uważając za gorszego szubrawca niż był Hitler i Stalin razem wzięci, nie wspominając o Augusto Pinochecie.

                                     SOLIDARNOŚĆ NIE WZIĘŁA SIĘ ZNIKĄD

Ktoś ją stworzył i ktoś sfinansował w określonym celu. Nie za polskie pieniądze, a za dolary. Kto na tzw. „transformacji” najlepiej wyszedł ? Kościół katolicki. Polska „Solidarność” kosztowała mniej niż dwa dni Majdanu na Ukrainie. Sprzedaliśmy się za darmo. Za… 20 milionów dolców. Drugie tyle dostał…WATYKAN, z czego część przewidujący Karol Wojtyła wpompował na budowę okazałych w Polsce 1000 kościołów (skarbonek).

Biskup Flaszka, zanim flaszkę otworzył był już… generałem. Ucierpiał tylko  (zamiast Kiszczaka) Jerzy Popiełuszko, który był skromnym alumnem w Bartoszycach, gdzie „pod koniem” urządzono jego salę pamięci. Po 2 jednostkach wojskowych zostało tylko wspomnienie. Niby są, ale przez dwa dni nie widziałem tam ani jednego żołnierza. Jednostek pilnowali- jak w całej Polsce- emerytowani policjanci z pistoletami na…kapiszony (największe osiągnięcie „Dyzmy” Siemoniaka jako ministra).

Pusto i głucho wszędzie. W byłej chlewni pułku artylerii urządzono kościół z młodym majorem kapelanem.- Lubi wypić i za 5 tysięcy miesięcznie „pracuje” raz w tygodniu przez 2 godziny- powiedział ochroniarz. - A gdyby ogłosił w piątek jakiś alarm ?-zapytałem. - To jak  zwykle, w poniedziałek żołnierze zawodowi przyjdą… do pracy- odpowiedział ochroniarz. W dni wolne wojsko się u nas byczy, nikogo się przecież nie znajdzie. Armia to fikcja.

I nie przypadkowo „Bolek” Wałęsa rozpoczął swoje rządy od rozwalenia polskiej gospodarki, „Dyzma” Siemoniak rozwalił polską armię, a „Oscar” Tusk oddał kraj w niewolę kapitałowi zachodniemu i narobił…5-7 BILIONÓW DŁUGU, co ochoczo kontynuowała „Kłamczucha” Kopacz. Wielką zagadką dla mnie jest to, co zrobi teraz z tym wszystkim prezydent Andrzej Duda,  który stoi między młotem, a kowadłem ?

Społeczeństwo obdarzyło go ogromnym kredytem zaufania, ale nic dziwnego, gdyż jego rodzicom i jemu samemu dobrze z oczu patrzy. Tylko człowiek przyzwoity z takim pietyzmem mógł podnieść hostię, która podmuchem wiatru wypadła z kielicha na ziemię. Żaden dygnitarz ani siedzący obok generał się po nią nie ruszył, nawet nie drgną, zareagował jedynie prezydent, co – mimo że ateista- oceniam bardzo pozytywnie.

              Kto i dlaczego uczestniczył w tajnych spotkaniach Grupy Bilderberg ?

Nie wszystkie nazwiska znamy. Wiemy, że z Polski byli tam i nic społeczeństwu o tym nie powiedzieli: Hanna Suchocka ( od KONKORDATU), Aleksander Kwaśniewski ( od kombinacji z Ukrainą i USA), Jacek Rostowski ( od robienia długów), Andrzej Olechowski i Sławomir Sikora ( prezes Banku Handlowego) oraz Janusz Palikot ( od erotyki politycznej). Dlaczego o tym fakcie milczą ? Przecież są osobami publicznymi. Pytań jest zresztą więcej, dużo więcej.

Oto zaledwie kilka z nich:

-Dlaczego uśmierca się noworodki szczepionkami, a ostatnio i seniorów?

- Dlaczego dopuszcza się do obrotu rakotwórczą żywność, w czym dominują sklepy wielkopowierzchniowe o kapitale zachodnim, które za pośrednictwem Okrasy, Makłowicza i innych niszczą Polaków reklamą rakotwórczego oleju?

-Dlaczego służba zdrowia masowo uśmierca ludzi, czemu sprzyja np. z jednej strony obłudny pakiet onkologiczny, a z drugiej- zarzucanie rynku genetycznie zmodyfikowaną i rakotwórczą żywnością, na co rząd z sanepidem nie reagują ?

-Dlaczego w żłobkach, przedszkolach, szkołach, szpitalach i domach seniora przyzwala się na chorobotwórczy catering ? To przecież najskuteczniejszy sposób na masowe UŚMIERCANIE ludzi ?

Wiele można by jeszcze o patologiach w Polsce napisać. Nie taki był jednak cel tego materiału. Chodziło mi bowiem o pobudzenie czytelnika do refleksji : czy warto robić politykę głupiego i zbroić Polskę wywalając w błoto krocie, czy może lepiej zadbać o to, żeby polska ziemia rodziła najzdrowszą żywność świata i najlepiej na świecie rozwijała się medycyna NATURALNA.

W pierwszym przypadku już ściągamy sobie na łeb problemy, biedę i ŚMIERĆ. W drugim- możemy zyskać UZNANIE świata, zdrowie i szczęście, po które za duże pieniądze bronić Polski będą wszystkie narody świata, PRZYJEŻDŻAJĄC DO NAS po… ZDROWIE właśnie.

 

W pigułce RAPORT O STANIE WOJSKA ku poprawie ! Część I

Polecany

Nie oszukujmy się. Gdyby Polska znalazła się w obliczu zagrożenia militarnego  - jest praktycznie bez szans. Rodzimi stratedzy wojskowi, a za nimi politycy naiwnie sugerują, że nasza armia jest w stanie odeprzeć pierwsze uderzenie wroga i- mówiąc językiem sportowym- utrzymać się na nogach do czasu przybycia pomocy z zewnątrz, czyli od strony Nowego Wielkiego Brata, co -moim zdaniem-jest tylko mrzonką i pobożnym życzeniem. Gdyż Wielki Brat widzi ważniejsze zadania dla siebie i za głupotę innych głowy nadstawiać nie będzie. A poza tym , w jego naturze leży merkantylizm – jak włoży w coś centa, to  musi wyjąć  dolara. Zupełnie odwrotnie niż my.

Dlaczego jestem pesymistą ? Po pierwsze dlatego, że w oficjalnym i przedstawionym wyżej… samym założeniu najwyższych wodzów RP… już przebija się niewiara w możliwości bojowe naszego wojska, więc dlaczego miałbym w jego siłę wierzyć, skoro władza nie wierzy. Po drugie- reprezentacyjnym szwadronem kawalerii z błyszczącymi szablami na pokaz- nawet przy wsparciu tysiąca ministrantów i nie wiem ilu tam jeszcze (utajnionych dla profitów) przewielebnych biskupów-generałów wiele -zwojować w dzisiejszych czasach nie można. Podobnie jak nie może nauczyć religii rozebrana do naga katechetka.

Wojsku potrzeba nowoczesnego sprzętu oraz techniki. A tych, niestety, nie mamy i mieć nie będziemy, bo na to trzeba czasu i pieniędzy. Skoro więc nie możemy na tyle być potęgą, żeby się obronić samemu, a sojusze bywa, że zawodzą (o czym wiemy z autopsji), warto zapytać: – Czy nie lepiej zająć się rozwijaniem gospodarki choćby miał to być nawet przemysł zbrojeniowy dla dzikich plemion typu: łuki, dzidy i kartacze (a stać nas na więcej) , niż dla ”stania na nogach” przez godzinę w razie izulorycznego konfliktu - topić bezpowrotnie przez całe dziesięciolecia i rok po roku grube miliardy w coś, co nie przynosi żadnego pożytku, tylko koszty i straty ?

Rozsądniejsza jest przecież NEUTRALNOŚĆ , tym bardziej, że żaden z polityków nie jest w stanie wskazać choćby w przybliżeniu potencjalnego, militarnego przeciwnika Polski.  Niemcy i Chińczycy III Wojnę Światową nie wygrywają armią, a gospodarką. Czy musimy być głupsi od nich ? Wojsko było potrzebne Jaruzelskiemu do utrzymania władzy i po to samo jest potrzebne innym, wcale nie w interesie … narodu. Zasadnicza służba wojskowa natomiast, bardzo by się krajowi teraz przydała.” Zawodowa” armia bowiem, w naszych warunkach, to niewypał. Ale to tak na marginesie.

Ktoś spyta- czy przypadkiem nie żartuję ? I tak i nie. Bo czyż można mówić poważnie o armii, w której na garstkę-średnio- 700 chodzących „boso” żołnierzy, zamiast 0,001 przypada aż 1 cały generał z lancą wraz z baterią kuso odzianych sekretarek  i co najmniej batalionem ”panienek” w czarnych sukienkach, których jedyną amunicją są dzwonki, flaszki i kropidła?  A w rozdętej do nieprzyzwoitości biurokracji wojskowej pracują tabuny żon, kochanek i różnej maści pociotek, zajmujących się przeważnie  własnym makijażem. Przecież nas na taką rozrzutność nie stać !? Nie mówiąc już o osłabianiu gotowości bojowej.

Proszę spojrzeć tylko na Aleję Niepodległości nr 218 w stolicy- jaki tam babiniec ! A do tego -  jak szczelnie pilnowany przy pomocy elektroniki i amerykańskich giwer! Lepiej niż najlepszy harem. To nie to, co jednostki wojskowe, gdzie z wiatrówką na plecach, na straży stoi cherlawy rencista, którego  bez radaru na kilometr zdradza suchotniczy kaszel. A potem dziwimy się, że nasi chłopcy przelewający krew za Wielkiego Brata i karmieni za to kurczakami futrowanymi… szambem-nie potrafią upilnować własnej bazy.

I „ zabawka” ta- w rękach cywilnych ministrów, z braku kompetencji nadrabiających miną niczym Mussolini- przez pomyłkę zwana wojskiem, kosztuje podatników oficjalnie 40 MILIARDÓW rocznie, bo nieoficjalnie (+ koszty ukryte w innych resortach) pewnie ze…trzy razy więcej. Ile by za to można było stworzyć pożytecznych miejsc pracy ? ile wyprodukować najzdrowszej na świecie żywności, po którą stałyby w kolejce narody świata, pilnując jej bezpieczeństwa ?- szkoda mówić, bo serce boli od widoku skali marnotrawstwa.

No i luksus największy, a dla cwaniaków i Kkat. najważniejszy- wszystko objęte korupcjogenną tajemnicą, dzięki której można kraść, chachmęcić, kombinować i produkować oszustów na pęczki, czego jeszcze gorące przykłady mamy w 36 Pułku, Mielcu, Smoleńsku, w DEW oraz Malborku. A gdyby dobrze poszukać i bez okularów znalazłoby się ich dużo, dużo więcej.

To, co się obecnie w armii dzieje Dzielny Wojak Szwejk by ocenił krótko „syf, kiła i mogiła”. Minister Tomasz Siemoniak ma jednak  zadowoloną minę i niczego złego do wiadomości nie przyjmuje. No bo i po co, skoro mamy zieloną wyspę…(?) Przebija nawet pryncypała i ogłasza na Twitterze jeszcze bardziej upiorną zieleń, bo zgniłą, w postaci jakiejś brygady polsko-ukraińsko-litewskiej, w ramach której bez pożytku i potrzeby rozliczania się (w ramach tajemnicy wojskowej) można gdzieś utopić jeszcze parę worków pieniędzy, choć nie ma w Domu Emeryta Wojskowego dla staruszków na papier toaletowy i dla weterana z Afganistanu bez nogi- na kule.

Na wieść o tej inicjatywie Putin, Obama i kanclerz Merkel zanoszą się od śmiechu, bo wiadomo przecież, że w ten sposób ruskich się w buty nie ubierze, a Chińczyków nie przestraszy, gdyby o to chodziło. O co więc chodzi ? Z pewnością nie o bezpieczeństwo Polski, a o propagandę, PR i bezkarne marnotrawstwo. Jednym słowem o swawolną zabawę na koszt podatników, w trakcie której można nabić prywatne kabzy. Do złudzenia kojarzy  mi się to z aferą hazardową, albo i jeszcze większą. Ale to jest mój prywatny pogląd. Chyba słuszny, skoro ani Tadziuniowi „Oszustowi”, ani Sławuniowi od Vincentego, ani też halabardnikowi Tomaszkowi za afery w DEW nic  złego się nie stało. A przecież choćby tylko dla przyzwoitości powinni oddać miliony, które wspólnie z innymi wyprowadzili z budżetu wojska.

Zamiast zwrotu zdefraudowanego wojskowego majątku, kombinuje się jakby tu jeszcze wyssać z wojska, a to na szemrany podobno Klub Kawalerów VM (o którym pisał ”SENIOR pomaga” i może coś powiedzieć IPN), a to na Klub Generałów, którzy już od lat 70 -tych robili lewe pieniądze na wódce w Domu Rzemieślnika w Jelitkowie k/ Sopotu, itd.

Kto chciałby głębiej i lepiej poznać temat, warto zajrzeć na stronę seniorpomaga.pl  i  do lektury bloga gen. dyw. Piotra Makarewicza (pioma53@onet.pl), na którym zaniepokojeni sytuacją w wojsku fani generała komentują smutną rzeczywistość i wstydzą się za tegoroczny pokaz wojska „bez skarpetek” w Dniu WP wokół Belwederu.

     Prawdę o naszej armii znają jedynie obce wywiady, a my sami faszerowani jesteśmy obłudą i PR, w czym do mistrzostwa doszła mało czytana, a droga w produkcji prasa wojskowa, w której dominują kościelne broszurki. Może i słusznie, bo w razie napaści obcego wojska pozostaje nam tylko modlitwa o lekką śmierć.

Na szczęście- śmierć w towarzystwie 3 drewnianych makiet: małego czołgu na zające, samo zatapialnej  łajby oraz drona, którego  wymyślono w polskiej WAT, na czym zarabia Wielki Brat. O tych radosnych nowinach, z okazji zbliżających się wyborów i dla pozyskania głosów wprowadzonych w błąd cywilnych oraz  wojskowych wyborców poinformowało  „ Słońce Peru” w towarzystwie uszczęśliwionego perspektywą nowych zabawek -skąd inąd sympatycznego z wyglądu- „Halabardnika”.

                 Marnotrawstwo, marnotrawstwo i jeszcze raz marnotrawstwo !!!

   Aby nie być gołosłownym posłużę się tylko dwoma drobnymi, ale jakże wymownymi przykładami obrazującymi indolencję,marazm, głupotę i nadętą biurokrację w naszej, ogarniętej degrengoladą armii, będącej  nie tyle podporą wojsk NATO, co podnóżkiem dla Jankesów i dostawcą wcale nie małego grosza, za wycofany z użytku, latający ( od czasu do czasu) złom Wielkiego Brata, do tego bez pocisków .

Ale o tym już z detalami w następnym odcinku RAPORTU O STANIE WOJSKA - za kilka dni.

                                                                                    Mirosław Murzacz

NA 2 PROKURATORÓW DONIESIENIE DO PROKURATORA GENERALNEGO. RĘKA RĘKĘ MYJE

ZIOBRO ZbigniewProkurator prokuratury KRAJOWEJ Sławomir Szeleszczyk- zamiast interweniować – obraził się na 70-letniego inwalidę, poszkodowanego, stojącego z powodu nowotworu nad grobem  za to, że po imieniu nazwał chowanie spraw pod dywan przez prokuratora rejonowego na Woli w Warszawie MACIEJA BARCZAKA (kliknij w link i zobacz  
http://miroslawmurzacz.blog.pl/2017/08/31/prokurator-maciej-barczak-daje-dupy-i-odmawia-dupy-minister-ziobro-jest-bez-szans-z-takimi-sledczymi/
). 

W świetle tego, co na konferencjach prasowych w celach wyborczych głosi premier Beata Szydło, prokurator Szeleszczyk- prokuratora Barczaka powinien natychmiast odsunąć od pełnienia obowiązków i postawić przed sądem, czyli kolokwialnie i w przenośni mówiąc…powiesić za jaja. A co robi ? Małpuje Maciusia i jak on olewa osoby niepełnosprawne, przyzwalając na ich trucie, okradanie i upadlanie. 

W swoim piśmie z dnia 12 września 2012 r. PK I Ko2 2725,2017 śledczy Sławomir „szeleści” do poszkodowanego, że „Z uwagi na to, iż złożona w tym zakresie Pana korespondencja zawiera treści znieważające oraz słowa powszechnie uznane za obelżywe, pozostawiono ją bez rozpoznania.” (Czy jest w tekście coś znieważającego i obelżywego pozostawiam do oceny czytelnikowi. Ja uważam, że treść jest zbyt delikatna do tego, co zrobił prokurator.)

 W ten prościutki sposób (kiedy  jeden odmawia wszczęcia dochodzenia, a JEGO PRZEŁOŻONY pozostawia sprawę BEZ ROZPOZNANIA) mafie, złodzieje, oszuści oraz szubrawcy mają zielone światło i mogą  robić, co chcą w myśl hasła „hulaj dusza-piekła nie ma”. No i robią. Mordują, kradną, biją, znęcają się w białych rękawiczkach, bo PAN PROKURATOR JEST KUŹWA… OBRAŻONY, nie na sprawców i bandytów, a na… poszkodowanych. Fenomen jakiś, znalazł nawet odpowiedni paragraf na osobę niepełnosprawną. A na złodziei i szubrawców nie może znaleźć paragrafu, żeby ich ścigać. I nie jest to przypadek odosobniony, to praktyka w prokuraturze na Woli trwająca już- z tego, co ja wiem z autopsji- 8 (słownie: osiem) lat.

Dla przybliżenia czytelnikowi  sprawy, podam o co w tym wszystkim chodzi. A no o to, że za ministra Siemoniaka, podległy mu dyrektor DSS MON-płk. Sławomir Filipczak, spreparował regulamin Domu Emeryta Wojskowego uwłaczający konstytucji i zniewalający starców, w tym celu, żeby ich jak najszybciej wykończyć, placówkę sprywatyzować i  urządzić w niej prywatny, komercyjny hotel. Zaplanował też pod tym kątem remont placówki , który początkowo miał kosztować  40, a w końcu pochłonął (za tandetę)  30 000 000 zł.

 Prawdopodobnie w celach korupcyjnych  Siemoniak te  dokumenty  podpisał bez czytania nawet, w wyniku czego, jakaś firma „kant” przerobiła DEW  tak, że z pozoru wszystko jest na cacy, a w praktyce mieszkania są niefunkcjonalne i jedną wielką udręką dla staruszków, również z powodu  niedoróbek , za co ktoś powinien odpowiedzieć karnie.

Nie mogą oni w mieszkaniach zrobić sobie herbaty, ani usmażyć jajecznicy, zabroniono im  bowiem posiadać maszynki i czajniki elektryczne, co przez 20 lat nikomu nie przeszkadzało. W zamian za to muszą… płacić za rakotwórczą stołówkę nawet wtedy, kiedy z niej… nie korzystają, co powoduje ogromne marnotrawstwo żywności i pieniędzy. Do tego nikt nie zwraca  mieszkańcom kosztów za wyżywienie, kiedy znajdą się w szpitalu, sanatorium  lub  u rodziny i z posiłków nie korzystają, co jest czystym złodziejstwem i bezprawiem.

Przed remontem , przez kilka lat połowa obiektu stała pusta, gdyż wymagała  remontu.  Zaraz będzie rok, jak druga połowa stoi  pusta, bo jest po remoncie  i…300 osób czeka w kolejce na mieszkanie. Istny dom wariatów. Dzień  i noc nie wiadomo po co palą tam się światła, a dyrekcja szuka oszczędności  na OKRADANIU   osób niepełnosprawnych z DODATKÓW PIELĘGNACYJNYCH oraz KOMBATANCKICH  uważając, że upoważnia ją do tego art.29 ust.5 z dnia 10 grudnia 1993 r. o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin (Dz.U. z 2016r. poz 1037).

Artykuł ten stanowi, że za DOCHÓD stanowiący podstawę ustalenia opłaty za DEW uważa się kwotę należnego świadczenia emerytalnego, wraz z uzyskiwanym przychodem z tytułu działalności podlegającej obowiązkowi ubezpieczenia społecznego, po odliczeniu na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne, oraz zaliczki na poczet podatku dochodowego.

Dodatek pielęgnacyjny ponad wszelką wątpliwość NIE JEST DOCHODEM, gdyż nie jest działalnością gospodarczą, od której płaci się podatki. Przez długi czas DSS MON uważał, że jest i kradł staruszkom ponad 100 zł miesięcznie. Ostatnio zmienia front i twierdzi, że dodatek pielęgnacyjny jest…świadczeniem emerytalnym. Jeszcze lepsza wolta, gdyż nawet biuro emerytalne podległe DSS temu zaprzecza pisząc, że dodatek emerytalny wypłaca się w dniu wysyłania emerytury, czyli- dla ułatwienia – wraz ze świadczeniem. A WIĘC DODATEK NIE JEST ŚWIADCZENIEM, co potwierdza NSA, ZUS i wiele innych instytucji.

I w ten sposób, falandyzując prawo- NA GRUBE SETKI TYSIĘCY zł. DSS MON okrada niepełnosprawnych staruszków od lat,  nie informując nawet do czyjej kieszenie te pieniądze trafiają.

Przez 8 lat informowana o tych przekrętach na żywnościówce i w finansach prokuratura na Woli nie reagowała. Teraz doszlusował do niej JAŚNIE PAN prokurator z PROKURATURY KRAJOWEJ. Doniesienie o możliwości popełnienia PRZESTĘPSTW przez dwóch prokuratorów muszę zatem skierować do ministra i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. SKANDAL NAD SKANDALAMI.

I TO NINIEJSZYM CZYNIĘ pod adres email:    sekretariat.gpm@ms.gov.pl  Czy zauważą to media ? Wątpię.

A bardziej szczegółowe powody „Doniesienia…” znajdziecie Państwo pod adresami: seniorpomaga.pl  w nr 6/14 czasopisma na str. 1 i 7, gdzie podane są numery spraw ; na blogu miroslawmurzacz.blog.pl ; oraz na blogu dew17

                                                                                                    Mirosław Murzacz

 

RZĄD ZWARIOWAŁ I PODKŁADA PREZYDENTOWI ŚWINIĘ…

Dobrze życzę Dudzie, Kaczyńskiemu i rządowi, ale ja tu czegoś nie rozumiem. Skoro- jak twierdzą media- ponad 80% wyborców widzi potrzebę dokonania reform w polskim sądownictwie, to po jaką ciężką cholerę rząd wywala ciężko zarobione przez podatników miliony na billboardy, żeby- jak mówi premier Szydło-  przekonać społeczeństwo do reform, które… jest już do nich przekonane. Ten kto to wymyślił musi być wariatem i złodziejem albo do cna zakłamanym typem z pod ciemnej gwiazdy, który musi skończyć jak Ewa Kopacz.

Tylko kto kłamie- rząd czy media ? Wygląda na to, że za panią matką kłamią wszyscy, co wyborcy doskonale widzą i na plewy nabrać się prawdopodobnie nie dadzą, skutkiem czego  PiS- owi grozi  przegranie wyborów z powodu…KŁAMSTW.

 Wcześniej jednak, żeby się przed upadkiem uchronić –zdaniem „Pisiorów”- nastąpi roszada. Beata zajmie stołek Kuchcińskiego, a Kaczyński- Beaty, dając kolejny raz do zrozumienia narodowi, że SEJM i jego MARSZAŁEK  to…patyki od kaszanki, które nie kontrolują rządu, tylko dla rządu są klockami lego, do zabawy i manipulowania.

W tej sytuacji bardzo dobrze się stało, że PAD zawetował ustawy, nie dając się zepchnąć na pozycję marionetki i potraktował urząd prezydenta poważnie- zapraszając prezesa do Belwederu  i stawiając mu 2,5 godzinny opór. Co panowie uzgodnili- nikt nie wie, ale faktem jest, że przed szereg- za zgodą Kaczyńskiego- wychyliła się premier Szydło „przekonując” billboardami do reform, których jeszcze sama NIE ZNA, a które są dopiero na etapie negocjacji. W ten sposób pod ścianą stawia PREZYDENTA, sugerując, że zna poprawki prezydenta, i że robi on… szopkę ze swojego urzędu, gdyż w końcu- po kilku przedstawieniach- będzie musiał zrobić to, czego życzy sobie Jarosław Kaczyński mający zaplecze polityczne. A wtedy koniec Andrzeja Dudy będzie do przewidzenia.

MĄDRY naród powinien jednak zdawać sobie sprawę z tego, że w ten sposób Jarosław Kaczyński zastawia pułapkę również sam na siebie. PiS bowiem za oszustwo propagandowe może stracić wyborców, a tym samym jest większa szansa na powstanie PARTII PREZYDENCKIEJ, tworzącej zaplecze polityczne Andrzeja Dudy. Póki co – babka na dwoje wróży. Każdy może wszystko przegrać lub wszystko wygrać.

Kiedy to piszę, w Siedlcach, odbywa się sztucznie przy pomocy wielebnych zorganizowana szwancparada poparcia dla rządu, na której wodę leje Joachim Brudziński ze… Szczecina i śpiewa Jan Pietrzak mający zapewnić frekwencję. Jakiś „rukawaditiel” namawia niechętny do skandowania tłum do powtarzania „niech żyje Polska”, Jarosław oraz Beata. Odzew jest kiepski, ale TVP pokaże jako niebotyczny sukces. O Andrzeju nie wspomniano nawet słowem…

CZY MACIEREWICZ Z SZYDŁO będą uciekać w krzaki…?

Kiedy Jan Kowalski założył firmę i tyrał kosztem zdrowia 24 godziny na dobę, przynosząc do domu coraz więcej pieniędzy, jego żona Beata poczuła się damą i swoją wielkością oraz możliwościami postanowiła pochwalić się przed koleżankami. A to nowym dywanem, drogą torebką, najnowszym modelem mercedesa, zagraniczną wycieczką i wystawnymi obiadkami w restauracji, w której jadały osoby z tzw. świecznika i pierwszych stron gazet.  

 Sielanka nie trwała jednak długo, gdyż działająca jak urząd skarbowy Beata, przez nakładanie na tyrającego jak wół męża coraz większych podatków, w postaci dóbr luksusowych i z powodu braku wyobraźni- doprowadziła jego firmę do bankructwa i ruiny. Kowalscy zostali bez środków do życia, ale z długami, którymi zajęli się komornicy.

Sytuacja Kowalskich do złudzenia przypomina mi sytuację Polski, która zadłużona po uszy, ściąga od podatników coraz większe pieniądze w postaci  VAT-u i podwyżek cen na artykuły pierwszej potrzeby, zubaża podatkami przedsiębiorców i cały w ten sposób uzyskany dochód- zamiast inwestować… PRZEJADA. A to na … 500+, podwyżki płac dla rozrastającej się i zbędnej  biurokracji, czyli budżetówki, oraz nie wiele dających dodatków dla emerytów i bardzo kosztownych, a przy okazji denerwujących ludzi  podwyżek rent i emerytur o śmieszne 10 – 20 zł, itd., itp. Innymi słowy na- kupowanie przed wyborami…wyborców, ogłupianych permanentnie propagandą „sukcesu” .

Wszystkie rządy, nie wyłączając ekipy Gierka – którą PiS już przebija w propagandzie sukcesu – robiły to samo i wszystkie poupadały w niesławie. Czy taki sam los spotka ekipę PiS-u ? Nie wiadomo. Po reakcjach niektórych państw zachodnich widać, że Warszawa coraz bardziej nie podoba się Berlinowi, Paryżowi  oraz kilku innym mało życzliwym nam stolicom, którym wyraźnie nie pasuje to, że leżąca w centrum Europy Polska podskakuje, podnosi głowę i nie daje się tak szybko zaprząc do rydwanu wiozącego Angelę Merkel do siedziby imperatora Europy. I to niewątpliwie jest duży PLUS  dla „pisiorów”.

Z drugiej jednak strony, odurzona sukcesem wyborczym PiS, nie w pełni zdaje sobie sprawę z tego, że to nie partia Kaczyńskiego wygrała wybory, tylko… przegrali je ZŁODZIEJE i AFERZYŚCI z PO, o których wyborcy już zapominają, skoro ileś tam bezmyślnych ludzi na miejscu głowy państwa widzi Tuska- kapciowego Merkel.

Pani premier Beata Szydło cieszy się, że USA otwiera w Polsce jakiś bank, a Niemcy – fabrykę samochodów, co stworzy kilka tysięcy nowych miejsc pracy w kraju. Kto zna historię fabryki papieru w Kwidzynie, do której wpuściliśmy USA, ten wie, że radość pani premier to jest śmiech diabła, który w pień wyciął nam w Polsce lasy, wycyckał do cna gospodarkę oraz ludzi i… porzucił, jak niegdyś Boliwię, spustoszoną i ogołoconą ze wszystkiego, nawet w głąb ziemi.

Minister Macierewicz na swoich szwanc- paradach,  wszem i wobec opowiada brednie o swoich w armii sukcesach, a przecież każdy „szwejk”  wie, że jak wróg zaatakuje nas w piątek po 15- tej, to do poniedziałku rano w żadnej jednostce nie znajdzie się żaden żołnierz „zawodowy”, gdyż sobota jest wolna, a niedziela kościółkowa . Wojsko nie pracuje. Jednostek pilnują po 2-3 policyjni emeryci oraz byli ORMO- wcy lub ZOMO- wcy, czyli komuchy, których minister podobno zwalcza. Nieprzyjaciel może robić co chce. I dlatego w poniedziałek nie będzie już sprzętu ani wojska.  Wszystko szlag trafi. Jedynie A. Macierewicz  ze swoim MON-em, nowymi autobusami będzie uciekał na lotnisko, żeby samolotami dla WIP-ów wiać do Argentyny lub w inne „krzaki”.

PROKURATOR MACIEJ BARCZAK „daje dupy i odmawia dupy”. MINISTER ZIOBRO JEST BEZ SZANS z takimi śledczymi…

Robiący porządek w wymiarze sprawiedliwości Prokurator Generalny- Zbigniew Ziobro oraz znakomicie spisujący się w komisji od przekrętów HGW -Patryk Jaki padną jak rażeni prądem.  Ich podwładny bowiem, ze słynnej już w Polsce z nieróbstwa prokuratury Warszawa- Wola, na jednej stronie makulatury zwanej „Postanowieniem o odmowie wszczęcia dochodzenia” o formacie A-4 dał pokaz wyjątkowej indolencji, lenistwa oraz lekceważenia przepisów prawa. 

Najpierw w dokumencie sprawy 3.Ds. 1115.2017.VI z dnia 28.08.2017r. napisał, że zapoznał się z zawiadomieniem z dnia 22.08.2017r. ( czyli błyskawicznie), a za chwilę – pewnie po pijanemu- stwierdził, że zawiadomienie wpłynęło 22.02.2017r., z czego wynika, że wpłynęło… zanim jeszcze zostało napisane. Nie za bardzo wiadomo więc- za kilka tysięcy pensji miesięcznie- o co śledczemu biega. Różnica w datach bowiem liczy sobie aż…6 miesięcy.

Ale ja wiem. Niechcący śledczy ujawnił, że prokuratura zasypana jest doniesieniami o nieprawidłowościach w DEW, ale ma je do tego stopnia w dupie, że wszystkie od 7 lat zamiata pod dywan, a daty pieprzą się jej we łbie jak króliki w klatce.

Następnie wyedukowany pewnie za masło śledczy, „Dom Emeryta Wojskowego” nazywa zakładem opieki, o czym nie wie nawet minister Macierewicz, któremu DEW bezpośrednio podlega i dyrektor placówki- Michał Sejda. Skąd prokurator ma takie dane- nie wiadomo. Musiał wyssać je z palca, gdyż do DEW bardziej pasuje nazwa „dom powolnej zagłady staruszków”.

Ale –jak pisze śledczy- „przechodząc do analizy prawnej przedmiotowego zawiadomienia wskazać należy treść przedmiotowego zawiadomienia nie zawiera wystarczających podstaw do wszczęcia i przeprowadzenia postępowania karnego w przedmiotowej sprawie.” Z tego zdania (masło maślane) nie tylko buchają promile, ale wychodzi na to, że aby śledczy mógł stwierdzić morderstwo- trzeba mu denata przytaszczyć pod sam nos.

Gdyby tak pracował minister Patryk Jaki w komisji weryfikacyjnej, to HGW opędzlowałaby złodziejom już całą Warszawę wraz z… prokuratorem Maciejem Barczakiem, który by o tym nawet nie wiedział, gdyż jest mistrzem świata w analizach prawnych. No i powiedzcie Czytelnicy, czy nie są to jaja jak berety ?

Na zakończenie poruszający się w temacie jak słoń w składzie porcelany Maciuś- chciałoby się powiedzieć Bała- informuje, że „ postępowanie karne wszczyna się w sytuacji gdy istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia czynu zabronionego(…)”. Ale nie chciało się prokuratorowi sprawdzić czy zawiadomienie, które otrzymał… dotyczy tylko podejrzenia, czy może faktu na 100% pewnego. Dlatego też pisze dalej, że przesłanką do wszczęcia dochodzenia „nie może być jedynie subiektywne podejrzenie zawiadamiającego niepoparte żadnymi konkretnymi dowodami.” Tylko skąd udającego prokuratora Maciuś mógł wiedzieć, że ma do czynienia z subiektywnym podejrzeniem, skoro nie chciało mu się nawet zadzwonić do zawiadamiającego i zapytać, czy sprawa jest na 100 gwizdków, czy tylko taka sobie.

A w ogóle prokuratura nie jest od pisania bzdur, tylko wraz z policją od szukania właśnie dowodów.  I za to Maciusiowi kuźwa płacą grube pieniądze, a on odwala tandetę już PÓŁ ROKU i robi za błazna ODMAWIAJĄC WSZCZĘCIA DOCHODZENIA.

Goździkowa nie bez racji mówi, że dzięki takim prokuratorom mafie, przestępcy i złodzieje mają się dobrze, a minister Ziobro szybciej straci zdrowie, niż zrobi z nimi porządek.

A sprawa jest prosta jak kij od miotły. Wystarczyło przyjść do zawiadamiającego o przestępstwie i dowiedzieć się, co w trawie piszczy ze szczegółami.  Albo można było nawet przez telefon zapytać dyrektora DEW- na jakiej podstawie wszystkim mieszkańcom zabiera 60%  dodatków i sprawdzić czy ma do tego prawo.  Okazałoby się wtedy, że od kilku lat mafia wojskowa okrada emerytów, kasując miesięcznie nielegalnie nawet ponad 10 000 zł, a niebawem kasować będzie 2-3 razy więcej.

Skąd o tym wiem ? Nie będę przecież specjaliście od prawa zabierał chleba. Niech zrobi to sąd rejonowy, który zwykle przyklepuje postanowienia prokuratorów. Jeżeli i tym razem zrobi to samo, po prostu ośmieszy się, bo dowody na długofalowe popełnianie przestępstwa są niepodważalne, o czym zaświadczy kilka…instytucji państwowych, a nawet NSA, które zresztą już to zrobiły, tyle tylko, że nie przed prokuratorem, który nie wie nawet jak zabrać się do sprawy.

Na jeden tylko wskaże szczegół. Skoro prokurator pisze, że DEW jest domem opieki, którym zresztą nie jest, to popełnia kardynalny błąd, gdyż jako taki nie ma prawa nikomu nic potrącać. Możliwość taką bowiem mają jedynie Domy Pomocy Społecznej, którym DEW też nie jest. A więc panie Macieju, wplątał Pan się w matnię, którą sam Pan stworzył, tylko nie wiem w jakim celu.

Wobec powyższego proszę tą publikację potraktować jako zażalenie do sądu rejonowego, a Sąd proszę o uchylenie karygodnej decyzji, celem wyjaśnienia wskazanych okoliczności.

Ministrowi Zbigniewowi Ziobrze zaś wyrażam wyrazy współczucia z konieczności pracy z tak radosnymi prokuratorami. A prokuraturze podrzucamy kolejne doniesienie o przestępstwie. Ciekawe czy Maciuś też odmówi…
http://dew17.blog.pl/2017/08/31/terroryzuja-i-zniewalaja-starcow-dobra-zmiana-tylko-dla-rzadzacych/

                                                                                                             Mirosław Murzacz

KOMBATANCI I EMERYCI WOJSKOWI BEZ SZACUNKU, BEZ WSPARCIA I BEZ UZNANIA. Dwulicowość MON.

Bez szacunku, bez wsparcia i bez uznania w Polsce traktuje się kombatantów i emerytów wojskowych. Jedynie– jak wynika z publikacji podsekretarza stanu odpowiedzialnego za sprawy socjalne w resorcie obrony Bartłomieja Grabskiego pod tytułem „Szacunek, wsparcie i uznanie” w 7. numerze „Polski Zbrojnej” z lipca 2017 r-na uwagę w/g MON  zasługują… WETERANI.  Pozostali – jak należy się domyślać- to komuchy i  patyki od kaszanki.

                                                       3 kategorie żołnierzy 

Są więc w armii żołnierze super, lepsi i gorsi. Do tych pierwszych należy niewątpliwie minister Antoni Macierewicz i jego osobista świta z Misiewiczem na czele. Do drugich- tzw. weterani ryzykujący zdrowie i życie na misjach międzynarodowych za interesy… USA i dla pieniędzy, z których i tak są okradani. A najgorszy gatunek żołnierzy,  których winą jest to, że urodzili się zbyt wcześnie i funkcjonowali za czasów tzw. komuny, której w Polsce nigdy zresztą nie było, to kombatanci i emeryci.

                                                       Kto na co zasługuje ?

Pierwsi zasługują… kosztem podatników na kilkadziesiąt wyjazdów zagranicznych w roku, rozbijanie się po świecie i kraju samolotami, limuzynami oraz balowanie do upadłego. Drudzy- na długotrwałą rozłąkę z rodziną, tułanie się po świecie i utratę zdrowia, co kończy się najczęściej rozbiciem rodziny. A o patykach od kaszanki nie warto nawet mówić, gdyż żyjąc najczęściej  w nędzy, zapomnieniu i chorobie stoją już nad grobem. Co najwyżej – niektórych można jeszcze wykorzystać do celów propagandowych , żeby pokazać „motłochowi” czyli wyborcom… jaka troskliwa jest rządząca lub będąca w opozycji partia złodziei.

                                                          Podział dodatkowy 

W związku z zarysowanym trójpodziałem- żołnierzy dzieli się jeszcze na patriotów i kanalie. Patriotami są ci z I i II grupy. A wrogami jedynie słusznego systemu i kanaliami ci, którzy oszukiwani przez wszystkie siły polityczne świata- dla idei oraz wolności Polski, a nie dla pieniędzy ginęli za tzw. „wolność naszą i waszą” na wszystkich frontach  II wojny światowej. Dla picu tylko o ofiarach globalnego kataklizmu i nieżyjących  politycy wspominają z okazji dennych i okolicznościowych przemówień. Niektórych szczątki – też dla picu- Macierewicz …degraduje i awansuje lub ich kości przenosi do innej, „wygodniejszej” kwatery bądź alei.  A nielicznych żyjących 90- 100 -latków ma się po prostu… w d…e.

                                                             Racja ministra…

 Trudno jednak nie przyznać racji Bartłomiejowi Grabskiemu, kiedy pisze o potrzebie przyznania weteranom przywilejów, większej uwagi i zrekompensowania poniesionych w służbie strat. Kto nie był w wojsku, a tym bardziej nie brał udziału w misji zagranicznej, ten nigdy nie zrozumie co przeżywa żołnierz na drugim końcu świata, narażony na ciągłe ryzyko utraty zdrowia i życia, tęskniący za rodziną i dziećmi, bijący się z myślami co do wierności żony oraz zdrowia całej swojej rodziny, itp.

 To napięcie nerwowe odbija się nie tylko na zdrowiu weterana, ale również jego psychice. Do Polski wraca już nie ten sam człowiek, który wyjechał. Niektórzy bez psychologa nie potrafią się w domu odnaleźć. Wymagają leczenia nawet do końca życia. Cierpią na tym przede wszystkim dzieci, o czym się przecież w ogóle nie mówi.

                                                       Na czym polega różnica 

Z drugiej jednak strony, to samo dotyczy III grupy, czyli emerytów, którzy w mniejszym lub większym stopniu przeżywali to samo, i którym wojsko nawet w czasie pokoju potrafiło… odebrać zdrowie za chrzczenie niemowląt i śluby kościelne, a o których MON zapomniało, nie mówiąc już o kombatantach mieszkających-z kupą odznaczeń bojowych, medali oraz krzyży walecznych- nawet w nieogrzewanych piwnicach i błagających o parę złotych na leki. O czym to świadczy ? Ano o tym, że i o weteranach MON zapomni i ma ich w nosie, ale na potrzeby wyborcze musi jeszcze okazywać nimi zainteresowanie. Oczywiście dla czystej czystej propagandy oraz interesu partii politycznych i niczego więcej. Dowód? Proszę bardzo.

                                                             Sobie, a muzom… 

Na moich 2 blogach miroslawmurzacz@onet.pl oraz dew17  nie mówiąc już o czasopiśmie seniorpomaga.pl ukazało się blisko…300 publikacji ujawniających patologie i nieprawidłowości w Domu Emeryta Wojskowego w Warszawie, za który odpowiada osobiście minister. Prokuratura, DSS MON, RPO i sądy zawalone są skargami na sytuację w nim panującą. MON udaje, że tego wszystkiego nie widzi.

Ani minister Macierewicz, ani pan Grabski nie byli do dziś uprzejmi problemami staruszków się zainteresować i wpaść do nich choćby na 5 minut z okazji Święta WP. Nie raczyli ani razu odwiedzić parszywego dla nich DEW.  Czy tylko dlatego, że schorowanych pensjonariuszy jest zaledwie 60 i nie stanowią siły wyborczej ? Nie są więc groźni ani zbyt potrzebni i mogą zdychać w zapomnieniu. W myśl zasady „murzyn zrobił swoje- murzyn może odejść”. I niech weterani się nie łudzą, ich czeka to samo.

Weteranów jest grubo ponad 16 000. Te głosy mogą się rządzącym jeszcze przydać. Tym bardziej, że są to ludzie stosunkowo młodzi i aktywni. Dlatego MON obiecuje im gruszki na wierzbie: bezpłatne leczenie, dodatki, zniżki oraz inne przywileje. A jednocześnie przemilcza fakt, że emerytom wszystko to PRAWEM KADUKA…ODEBRANO. Bezpłatne leczenie, zniżki, osobne kwatery stałe, wszelkie nabyte prawa emerytalne i przywileje; oraz wbrew prawu okrada się ich w placówce… wojskowej nawet z dodatków pielęgnacyjnego i kombatanckiego. SKANDAL. Celowe to działanie i dwulicowość, czy może „przypadek” ?

ARTYKUŁ ZOSTAŁ PRZESŁANY w dniu dzisiejszym do redakcji „Polska Zbrojna” pod adres elektroniczny Redaktora Naczelnego ibc@zbrojni.pl , którą proszę o publikację. Jak znam wojskową wolność słowa i „brak” w armii cenzury- publikacja zostanie wrzucona do kosza. Dlatego ukazuje się też na blogu. Pozdrawiam Ministra, Redakcję, a przede wszystkim moich wiernych Czytelników.

 

 

 

 

 

 

MACIEREWICZ NIE TAKI ZŁOTY, JAK SIĘ MALUJE ! Czy powinien odejść ?

To, co dzieje się obecnie w Polsce… zadziwia i przeraża. Nie chcę bronić ani oskarżać PO bądź PiS-u czy PSL-u. Zbyt mało znam zakulisowych szczegółów i faktów o ich działalności, żeby autorytatywnie na ich temat publicznie  zabierać głos, mimo że swoje zdanie o ich przydatności posiadam. Wiele zjawisk wydaje mi się jednak jednoznacznych.

Po pierwsze- WSZYSTKIE PARTIE BEZ WYJĄTKU KŁAMIĄ. Po drugie- wszystkie trwonią dla utrzymania władzy społeczne pieniądze i … kradną. Po trzecie- większą część członków stanowią w nich nieprzychylni Polsce Żydzi. Po czwarte- partiom chodzi prawie wyłącznie o władzę i szmal, a nie o dobro ludzi.

Roczny budżet Polski to podobno coś około 180 miliardów złotych. Za Tuska – jak podają niektóre media- złodzieje w ciągu jednego roku wyprowadzali z kraju nawet ponad 180 miliardów złociszy i do dziś nikt dokładnie nie wie…ile. Jak więc w Polsce mogło być dobrze ? Ale najgorsze  jest to, że wszyscy z ekipy Donaldziunia nadal cieszą się wolnością.  I nadal ubiegają się o władzę. Czy dlatego, że ręka rękę myje?

Prezydent, premier i minister  Macierewicz zamiast zająć  się sprawami  nabijanego w butelkę, okradanego i ciemiężonego na każdym kroku przeciętnego Kowalskiego, młócą  całymi dniami coś o zagrażającej nam Rosji i parszywym Putinie, złociutkim  i wystawiającym nas do wiatru Trumpie, cudownej Angeli, która bez jednego strzału opanowała już połowę Polski  oraz jeszcze bardziej diamentowym Franciszku, który przy pomocy swoich funkcjonariuszy trzepie polską kasę nie gorzej niż złodzieje.

Od wojny  „władzuchna” ( w cudzysłowie dlatego, że absztyfikanci, którym suweren, czyli NARÓD powierzył stołki, uznali się wbrew konstytucji władzą) zmienia ministrów i obiecuje reformę służby zdrowia, w której z roku na rok .jest coraz gorzej.  A Kowalski przecież wie o tym, że we wsi może być 100 ministrów od kucia koni i 1000 kuźni, to i tak wszystkie klacze i wałachy będą kulały, o ile nie będzie choćby JEDNEGO DOBREGO KOWALA.

W Polsce poza Jerzym Ziębą nie ma nikogo, kto by wiedział jak wyleczyć Kowalskiego i jak zapewnić mu zdrowie tanim kosztem. Ale władzuchna  woli trwonić miliardy, karmić ludzi zachodnim chłamem z supermarketów, leczyć tak Kowalskiego latami, żeby nie wyleczyć , faszerować darmową trucizną zwaną lekami, aby tylko nie powierzyć ministerstwa skutecznemu Ziębie.

Jednym słowem- woli ona robić na każdym kroku w ciula Polaków, aby tylko być przy korycie, rozbijać się samolotami, rozwalać bezkarnie limuzyny, a przy tym za nic nie odpowiadać. I dotyczy to każdej partii bez wyjątku. Również sądów, urzędów, szkół, spółek skarbu państwa, ministerstw, itd.

Koncert nieudolności, fałszywej propagandy, nierzetelności, lekceważenia społeczeństwa oraz znieczulicy z okazji nawałnic dał minister Antoni Macierewicz. Tam gdzie ludność cywilna psioczy na mundurowych, to nie wina wojska, a… szefostwa MON z ministrem na czele, który dopuścił się w armii rzeczy niedopuszczalnej- demoralizacji żołnierzy, namawiając ich do byle jakiego wykonania obowiązków zleconych przez dowódców. To już jest- moim zdaniem- sabotaż i taki człowiek powinien być całkowicie odsunięty o d kontaktów a wojskiem.

Zresztą kto zna moje wpisy na blogu wie, że takiej postawy po ministrze Macierewiczu można było się spodziewać dużo wcześniej, bo w kilka miesięcy już po objęciu przez niego teki ministerialnej. A to dzięki temu, że wszystkie wady ministra, które zademonstrował z okazji nawałnic, dało się zauważyć w Domu Emeryta Wojskowego, który bezpośrednio podlega właśnie ministrowi obrony.

To pod jego bokiem bezkarnie okrada się staruszków z dodatków pielęgnacyjnych i kombatanckich, zawyża się opłaty za pobyt w DEW, truje się  ludzi chorą i rakotwórczą żywnością, uprawia bezprawie, falandyzuje przepisy prawa, a patologie można znaleźć wszystkie, jakie tylko mogą istnieć w społeczeństwie.

A najgorsze jest to, że wszystkie osoby funkcyjne kłamią. Podobnie jak rządzący kłamali nie tylko z okazji  nawałnic. Niżej przedstawiam kilka materiałów z Internetu. W TVP, żeście ich Państwo nie zobaczyli. Porównajcie je z tym, co mówili rządzący i pokazała telewizja.

Czy na poniższym obrazie widzicie wojsko ?
https://www.facebook.com/RacjonalnaPL/videos/1300891080040546/


http://pikio.pl/mieszkancy-rytla-bezlitosnie-o-wojsku-pol-dnia-wyciagali-jedna-klode-video/


http://memnews.pl/img/32687/kolejne-klamstwo-pis-zdemaskowane/


http://natemat.pl/215135,pojawil-sie-vip-i-praca-ruszyla-ochotnik-ktory-pojechal-niesc-pomoc-do-rytla-opowiada-nam-jak-nie-pomaga-wojsko


http://memnews.pl/img/32660/wiadomosci-tvp-kontra-rzeczywistosc-podajemy-dalej-to-trzeba-zobaczyc/


http://polityczek.pl/index.php/uncategorised/5172-chojnice-strazacy-musieli-wystawic-wozy-do-konferencji-szydlo


http://miroslawmurzacz.blog.pl/2017/08/18/samobojstwo-ministra-antoniego-macierewicza-pis-nie-jest-w-stanie-rzadzic/

     

 

SAMOBÓJSTWO MINISTRA ANTONIEGO MACIEREWICZA. PiS nie jest w stanie rządzić

Jak tak dalej pójdzie,”DOBRĄ ZMIANĘ” PiS- zniszczy…sam PiS. Proszę kliknąć na poniższy link- którego zakłamana i dlatego bankrutująca TVP za skarby nie pokaże Polakom- a zobaczycie jak dwulicowi i zakłamani są politycy tej partii.


http://natemat.pl/215071,nie-ma-co-ryzykowac-to-nagranie-pokazuje-co-macierewicz-mowil-do-zolnierzy-pomagajacych-w-rytlu

To jest karygodne i niedopuszczalne, żeby minister obrony narodowej podważał autorytet dowódców wojskowych, namawiał żołnierzy do niesubordynacji, demoralizował ich i przekonywał do byle jakiego wykonywania zadań oraz rozkazów przełożonych.

W każdym państwie takiego ministra natychmiast powieszono by  za jaja i odsunięto od kontaktów z armią oraz żołnierzami.  Jest to bowiem samobójca, który działa na szkodę bezpieczeństwa narodowego i kraju. Pospolity kłamca. Co innego mówi oficjalnie z okazji uroczystości  państwowych, a na ucho namawia żołnierzy do działanie na… SZKODĘ PAŃSTWA.

Panie PREZYDENCIE- nie wolno Panu tolerować takiego dwulicowca, tym bardziej, że premier nie reaguje, a TVP o tym incydencie nie pisnęła nawet słówkiem.

Panie prezesie Jarosławie Kaczyński, jeżeli przyzwala Pan swoim ludziom sprawującym rządy na takie postępowanie, to znaczy, że PiS jest oszustem i taką partię o kant stołu należy roztrzaskać, a nie wybierać na drugą kadencję.

Najlepszą szkołą dla każdego żołnierza jest prawdziwe pole walki lub okresy kataklizmów właśnie, gdzie za błędy płaci się życiem lub kalectwem. I umiejętność pokonywania ryzyka, opanowania lęku przed nim oraz umiejętne działanie w warunkach  bojowych oraz ryzyka,  są najbardziej wartościowymi cechami dobrze wyszkolonego żołnierza. Można je nabyć tylko w ferworze prawdziwej walki i… ryzyka. Jak w sporcie.

Dla Macierewicza ważniejsze są: pic, telewizja i obłudna propaganda. Zobaczcie jeszcze raz, jak minister obłudnie uśmiecha się do generała, a za chwilę, za jego plecami robi mu… krecią robotę, podważając żołnierzom półszeptem rozkazy generała dywizji.

Do… 30 żołnierzy przyjechał z liczniejszą świtą, ekipą telewizyjną i licznymi pachołkami nie po to przecież, żeby w Rytlu pomóc poszkodowanym, a w tym celu, żeby im trochę poprzeszkadzać, oszukać społeczeństwo i omamić go fałszywym obrazem telewizyjnym swojej osoby.

A, że premier to przemilcza i toleruje- świadczy o wartości rządu Beaty Szydło. Pani Beato, w imię Boga i syna, który jest księdzem, takiego ministra -przepraszam za wyrażenie- trzeba oszczać i spuścić w kanał.

Tym bardziej, że olewa on seniorów w DEW, którego jest bezpośrednim przełożonym i lekceważy sprawy ludzi, którzy do niego piszą i proszą o pomoc. Macierewicz pokazał, że ma dwa oblicza, z których przeważa to najgorsze.

DLACZEGO CHŁOP PIERZE BABĘ, a polityk wyborcę ? EMERYCIE zobacz kogo napłodziłeś i dlaczego cała Twoja rodzina klęczy przed władzą na kolanach. Dlaczego kombinatorów i złodziei uważamy za władzę?

POSŁUCHAJCIE PAŃSTWO DOBRZE ODŻYWIONEGO I dlatego ZDROWO MYŚLĄCEGO CZŁOWIEKA. Czy Was stać niewolnicy na takie rozumowanie ? Mieszkańcy DEW- zamiast modlić się o lekką śmierć i żreć truciznę, którą Was karmią oprawcy, kilka razy dziennie słuchajcie Jerzego Ziębę i zrzućcie z siebie jarzmo niewoli. 

KTO MA RACJĘ W KONFLIKCIE MINISTER ANTONI MACIEREWICZ- PREZYDENT ANDRZEJ DUDA ? Kogo należy wspierać i dlaczego ?

Nie wiem czy  w ogóle istnieje i jak duży jest konflikt na linii Antoni  Macierewicz – prezydent Andrzej Duda, ale fakty dowodzą, że zgody między panami  nie ma i z pewnością już nie będzie, co zapewne     odbije się czkawką  prezesowi  Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Uważam bowiem, że bardziej dyktatorem w Polsce dla posiadania samej władzy, bądź wywołania krajowej zawieruchy  chce być preferujący ponad wszystko propagandę sukcesu niż konkretną robotę, wszędobylski i napalony… Macierewicz  niż chłodno kalkulujący  rzeczywistość  i mający jakieś zasady Kaczyński.

Aby pan Antoni mógł osiągnąć swój cel,  z gry musi wyeliminować zarówno prezydenta, jak i ministra Zbigniewa Ziobro, a na końcu również prezesa Kaczyńskiego, w czym – jak mu się wydaje-pomocne może być, ale nie musi… wojsko (np. WOT), na które ja osobiście będąc na miejscu Macierewicza bym jednak nie liczył.

Ze wszystkimi na raz Macierewicz nie wygra.  W pierwszej kolejności więc atakuje najsłabsze – jak mu się wydaje- ogniwo w łańcuchu władzy- prezydenta.  I tu zderzył się z lokomotywą. Weto prezydenta w sprawach wymiaru sprawiedliwości nieoczekiwanie uaktywniło sympatyków Andrzeja Dudy i przeciwników ministra obrony, który z wojska już zrobił sługusów kościoła i asystę  wykopków i pochówków cmentarnych oraz propagandowej celebry.

Chęć bycia CAREM i BOGIEM  musiała wcześniej czy później wyjść  Macierewiczowi bokiem, gdyż zaniedbał wojsko obniżając jego morale, zyskał  wrogów wśród rządzących  i naraził się na śmieszność w opinii publicznej, zniechęcając do PiS wyborców. Same straty. Zyski iluzoryczne uznawane przez… kolegów partyjnych.

Potępiać w czambuł Antoniego Macierewicza jednak nie można, gdyż jest to człowiek ambitny, mający swoją wizję Polski, który potrafi widzieć to, czego inni nie widzą i dlatego-  kontrowersyjny. Negując  poczynania ministra, trzeba go również bronić przed fałszywymi oskarżeniami, które są tym większe – im bardziej minister staje się aktywny.

Najlepszym barometrem tego, co dzieje się w wojsku- o czym od dawna piszę- jest Dom Emeryta Wojskowego, do którego ministrowie nie zaglądają…nie chcąc narazić się mafii wojskowej, której nie potrafią zwalczyć, a ta jest wszechobecna. Zmienił się ostatnio np. dyrektor  DSS MON, ale co z tego , skoro „naprawę” DEW rozpoczął on od wysłania na „kontrolę” placówki… prawą rękę  swego poprzednika- Anitę Rzepecką, która jako prawnik Falandyzowała przepisy na niekorzyść placówki.

A teraz „kontroluje” DEW, czyli… samą siebie, co zakrawa na kpinę i ujawnia prawdziwe intencje płk. Leszka Kwiateckiego,  które  nie rokują poprawy na lepsze. A przecież natychmiastowego ukarania winnych wymaga: spartaczony za 30 milionów remont DEW, bezprawne okradanie pensjonariuszy ze świadczeń, zmuszanie ich na siłę do korzystania z rakotwórczej stołówki, balansowanie przepisami tak, żeby rosły koszty staruszków i nieróbstwo oraz marnotrawstwo personelu. Tym bardziej, że wszelkie zamówienia, rozliczenia, rozrachunki, rachunki, itp. prowadzi…MAFIA poza plecami DEW i ustalić winnych czegokolwiek jest tak samo trudno, jak znaleźć igłę w stogu siana.

Oczywiście negatywnych praktyk jest dużo więcej, ale w tej publikacji chodzi o ujawnienie negatywnego mechanizmu funkcjonowania wojska, a nie wyliczanie błędów, których na każdym kroku jest wiele.

DEW podobnie jak całe wojsko stoi na głowie. Minister nie ma czasu się nimi zająć, gdyż zajęty jest robieniem polityki i budowaniem własnej kariery. Nie zna też prawdy, bo czytanie skarg i prawdziwych relacji o wojsku żołnierzy- pozostawił tym samym oszustom, których na stanowiska postawili m.innymi Klich i Siemoniak. Żołnierze się buntują, a minister tego nie dostrzega i buja w obłokach.

Mamy więc w armii od wojny kompletny brak obiektywnej kontroli, nadal w najlepsze rozwijający się nepotyzm i  ochronę prywatnych interesów różnej maści kolesi, pociotków oraz aferzystów, których liczba zamiast maleć- ROŚNIE, wzbogacając się o nowe, skorumpowane twarze, przywlekane wraz z nowymi, bezmyślnymi nominacjami, generałów równeż.

Do tego wszystkiego jeszcze -minister ma skłonności do KŁAMSTWA i lekceważenia ludzi. Najlepszym tego dowodem jest całkowity brak zainteresowania emerytami, kombatantami i Domem Emeryta Wojskowego, którego jest… BEZPOŚREDNIM przełożonym. A w którym załatwia się sprawy seniorów metodami szulerów pokerowych. Między innymi najpierw zatrudnia się na kierowniczych stanowiskach kompletnych ignorantów, pociotków i kolesi {sekcja żywnościowa- Justyna Kamińska;  K-O, sekcja opiekuńcza i dział socjalny – Janina Kwiatkowska }, a później odpowiedzialnością za tych nieudaczników, nie mających żadnych umiejętności i kompetencji – obciąża się, po raz pierwszy w historii DEW ustanowioną z-cę dyrektora, nie wypasażając ją w jakiekolwiek narzędzia do wykonywania swojej funkcji.

Poza tym nadal utrzymuje się na etatach osoby, które od początku istnienia DEW służyły mafii, uczestniczyły w przekrętach i malwersacjach różnego rodzaju (Jolanta Słuszniak, Barbara Machala), i zamiast na sali sądowej…przebywają pod parasolem ochronnym DSS MON nad czym być może osobiście czuwa Anita Rzepecka kontrolująca DEW.

I tak jest w całym wojsku. Za sprawą zaniechań, zaniedbań i haotycznych działań ministra Macierewicza szubrawcy śpią spokojnie. A prawdę tą ma przykryć propaganda sukcesu, na którą minister wyrzuca duże pieniądze.

A zatem- w dużym skrócie ujmując temat- prezydent ma rację, że temperuje zapędy Macierewicza, gdyż – w moim przekonaniu- dobrej sprawie one do końca nie służą. Ja bym np. powołał jeszcze w ramach kancelarii głowy państwa SPECJALNĄ, LOTNĄ GRUPĘ DO STAŁEJ KONTROLI ARMII, a nie czekał na meldunki ministra, które w dużej mierze fałszują rzeczywistość i ukrywają prawdę.

Tak jak pani Rzepecka z DSS MON nie przedstawi swojemu szefowi prawdy o DEW, gdyż sama jest autorem zła w placówce, tak minister nie przedstawi  prezydentowi prawdy o WP.

A przecież w obu przypadkach błędy i wypaczenia można zlikwidować w ciągu kilku dni, no może tygodni. A burdel trwa już dziesięciolecia. Zobaczcie Państwo ile lat o nim piszę ja oraz inni i co ? – i NIC.

Panie MINISTRZE MACIEREWICZ  proszę dać mi pełnomocnictwo, a DEW postawię Panu na nogi w ciągu TYGODNIA. Będzie to najlepsza placówka w Polsce.

1000 MINISTRÓW DO KOŃCA ŚWIATA będzie robić w Polsce reformę służby zdrowia i bez „kałacha” GÓWNO ZROBIĄ

Inteligencja kury polega na tym, że w odróżnieniu od innych zwierząt, „ ratując” się przed śmiercią, dotąd biega ona po ulicy- aż wpadnie pod samochód. Inne zwierzęta uciekają w krzaki. Mimo to, kura nie jest matołkiem, bo nie ma rozumu. Ludzie mają i też niektórzy zachowują się jak kura, a więc są MATOŁKAMI, którym żadne tłumaczenia, argumenty, przekonywania, prośby, a nawet kary cielesne  nic nie pomogą ze względu na… otępiały umysł, o czym wie niejeden… mąż.

Kilka dni temu w zaświaty odszedł pensjonariusz DEW, z powodu- jak podaje żona- przewodu pokarmowego. Oficjalnie nikt tu się niczego nie dowie, choćby człowieka nafaszerowali arszenikiem. W placówce bowiem panuje zmowa milczenia spowodowana tym, że każdy odwala lipę, zdrowie mieszkańca nikogo nie obchodzi, a najważniejsze są zakłamane papiery i przez półidiotów wymyślone procedury.

A matołeczków ci w wojsku dostatek, tym bardziej, że nie ma żadnej obiektywnej kontroli zewnętrznej, a w tych warunkach zarówno łatwo o idiotyzmy, przekręty, jak i upychanie w szeregi armii przygłupów rodzinnych, a nawet szybkie ich awansowanie.

Nie tak dawno 2 pensjonariuszy DEW zmarło na raka, trzeciego z zapaleniem trzustki ledwie odratowano, kilku staruszków z powodu nowotworów czeka na kostuchę w kolejce, a wszyscy łykają leki garściami bez szans na wyleczenie. Nie da się już ukryć, że przyczyną tego stanu rzeczy jest chorobotwórcze i rakotwórcze wyżywienie oraz inteligencja kury tych, którzy za opiekę nad staruszkami odpowiadają.

Mogą się na mnie lekarze z Ośrodka Medycyny Prewencyjnej w Modlinie obrażać, ale są to zwyczajne matołki, do których żadne argumenty ani wiedza nie docierają, a mimo to „nadzorują”, czyli tolerują to rakotwórcze wyżywienie w DEW, wydają wytyczne i trują ludzi najgorszym chłamem. A chłam ten drogą przetargów ściąga jak najtaniej zewsząd JW. 2063. 

Wystarczy zajrzeć do Internetu, poczytać pisma kobiece, posłuchać wypowiedzi w radio, nie mówiąc już o wydawnictwach fachowych światłych lekarzy, zielarzy i naturalistów takich jak: Michał Tombak, dr Jan Kwaśniewski, Witold Poprzęcki, prof. Aleksander Ożarowski i wielu innych, żeby mieć jako takie pojęcie o zdrowym żywieniu i popełnianych błędach.

A  naprawdę wybitnym matołkiem trzeba już być i wykazywać złą wolę, żeby posiadając dyplom lekarza- nie zapoznać się z materiałami  źródłowymi oraz wynikami badań NAUKOWYCH  wybitnych profesorów z całego świata, wskazane w książce Jerzego Zięby pt. „Ukryte Terapie”,  które  w czambuł potępiają stosowane u nas praktyki. W Modlinie konowały książki J. Zięby… nie znają, a jak czytali, to nie wiedzą co czytali.

Niestety, wszystkie instytucje i osoby związane w jakikolwiek sposób z żywieniem staruszków, całą tą wiedzę- podobnie jak i zdrowie staruszków- mają po prostu gdzieś  i  robią co chcą i jak jest im wygodnie, co najlepiej widać w szpitalach, gdzie z jednej strony konowalstwo udaje, że leczy, a z drugiej- w tym samym czasie truje białym pieczywem, margaryną i wędlino-podobnym rakotwórczym chłamem. A, że zaopatrzenie zbiorowego żywienia i catering, to niezły interes, na którym wielu już zrobiło majątki, wolą liczyć lewy szmal niż liczyć się ze zdrowiem ludzi. Wszystko to uchodzi  cymbałom bezkarnie, bo nie ma kto ich kontrolować. Jak w całym wojsku, robią lipę i „ kontrolują” sami siebie, z czego cieszy się każdy minister zdrowia i obrony, szastający społecznym groszem na lewo i na prawo.

Ostatnim ogniwem w żywieniu pensjonariuszy, całkowicie… ubezwłasnowolnionym jest stołówka DEW, w której „specjalistka” od żywienia też ma kurzą inteligencję. Można jej do głowy siekierą wbijać, że na OLEJU ROŚLINYM SIĘ NIE SMAŻY, że białe pieczywo i wszystko, co jest robione z białej mąki, cukier; wędlino-podobny i rakotwórczy, pełen chemii chłam; smakowe napoje, takież pełne cukru i chemii jogurty oraz przerobione przemysłowo serki , warzywa i owoce GMO, kurczaki nafaszerowane antybiotykami nigdy na  stołach staruszków  pojawiać się nie powinny, to i tak Justysia Kamińska będzie podawać je pensjonariuszom 2 x dziennie.

Zatwierdza to Tatko Dyrektor Sejda, przyklepuje konowalstwo z Modlina i nie kwestionuje podobno prawniczka z wykształcenia Anita Rzepecka robiąca kontrole z ramienia DSS MON. Nic przeciwko tym idiotyzmom nie ma również Antek Macierewicz i jego przełożona premier Beata Szydło, pełna frazesów o tym, jak to ona dba o seniorów oraz uszczęśliwia ich dla propagandy darmowymi lekami.

I teraz zobaczcie Państwo jak duża armia matołeczków za państwowe pieniądze pracuje nad tym, żeby… WYKOŃCZYĆ JEDNEGO EMERYTA. Czy taki kraj może się rozwijać i być krainą szczęśliwości dla jego mieszkańców ?

Polska wtedy dopiero będzie krajem mlekiem i miodem płynącym, kiedy staruszkom- dla dobra ich wnuków- da  się do ręki po jednym „kałachu” z 3 magazynkami amunicji, żeby to całe matołectwo wycięli w pień, lub przepędzili lwom na pożarcie.

W przeciwnym razie jeszcze 1000 ministrów, do końca świata będzie robić reformę służby zdrowia i… GÓWNO ZROBIĄ.   

CZY POLSKA JEST PAŃSTWEM ZŁODZIEI ? Komu zależy na status quo ?

Jak wynika z przekazów medialnych, po brzegi wypełniona Duchem Świętym HGW, za grosze opędzlowała złodziejom połowę Warszawy, a teraz olewa komisję, którą kieruje wiceminister sprawiedliwości. Nie przychodzi na jej posiedzenia i nie przejmuje się rosnącymi grzywnami, które komisja na nią nakłada. Wie bowiem, że dla Mojśka, Rabe, Salci i Icka, którzy na tym geszefcie zarobili… miliardy, takie grzywny to mały pryszcz i choćby były 1000 razy większe zapłacą je z palcem w nosie. I jeszcze z wiceministra Patryka Jakiego będą chcieli zrobić…RABINA.

To tak, jak na Jasnej Górze, „ktoś” podprowadził świętej królowej ( co podważa  nadprzyrodzone  moce obrazu)… cenne korony, żeby wielebni mogli zebrać 100 razy więcej na następne. Na tej samej zasadzie proboszczowie rżną całe życie parafian- zbierając na dziurę w dachu. Ledwie załatają jedną, natychmiast pojawia się druga. W sumie więc najcenniejsze w Kk są pokrycia dachowe. Ich łatanie bowiem warte jest więcej niż całe bogactwo Watykanu gromadzone przez  1000 lat.

Od wielebnych metodę tą podłapali wójtowie, zmieniając każdego roku kostki brukowe. Też dobry interes, bo polega na tym, że ta sama kostka krąży z gminy do gminy, tylko przybywają nowe faktury, które pozwalają coraz to większym szmalem wzbogacać kieszenie miejscowych notabli, na koszt gmin oczywiście.

Od stolicy więc po najmniejszą gminę  i wieś, za sprawą  chachmęcących i zatrudnianych  wszędzie  prawników i koślawemu prawu , rozwinęła się  w Polsce rzesza ZŁODZEI liczona dziś w milionach. To oni przede wszystkim wychodzą na ulice, żeby bronić dotychczasowego status quo. Proszę zauważyć, że wśród nich są przedstawiciele wszystkich bez wyjątku zawodów. Nie ma tylko…wielebnych, którzy nauczyli się maskować. A najwięcej jest tzw. polityków, którzy są tak głupi, że sami pchają się na afisz.

-Polska jest więc państwem złodziei- jak mawiał mój śp. dziadek- a dlatego tylko trzyma się jeszcze kupy, bo największym złodziejem jest… PAŃSTWO. I OD NIEGO NALEŻY ROZPOCZĄĆ WSZYSTKIE REFORMY. Tylko czy jest to możliwe ?

PIĘKNA POLKA i TIMMERMANS MOGĄ ZAMIESZAĆ MINISTROWI ANTONIEMU MACIEREWICZOWI. Tatko wychodzi na człowieka

W Tatce Dyrektorze Michale Sejdzie zachodzi jakaś podejrzana zmiana, wywołana prawdopodobnie powołaniem na jego z-cę filigranowej i przemiłej Bożeny Modras, która bez szumu i zamętu, po miesiącu przyglądania się rzeczywistości Domu Emeryta Wojskowego – postanowiła bardzo taktownie zmienić ją na lepsze. A, że Tatko lubi ładne spódniczki nie powinna mieć problemu z postawieniem na swoim. Nie przypadkowo zresztą powiada się: „że gdzie  diabeł nie może, tam  babę pośle”.

No i proszę, po kilku latach urzędowania Tatko wczoraj  nagle wpadł na pomysł, żeby w sekretariacie udostępnić mieszkancom i personelowi „Książkę Skarg i Wniosków”. Ogłosił też, że przestaje być Jaśnie Panem, do którego trzeba z dużym wyprzedzeniem zapisywać się na rozmowę, tylko podał dni i godziny, w których można mu bezpośrednio napluć w oczy lub pochwalić i coś wypić. Ewidentny to znak, że dziewczynka w try miga zrobiła z niego człowieka. A Filipczak kuźwa nie potrafił.  Kwiateckiemu też szło jak po grudzie, chociaż kto wie, może to on właśnie podstępnie  wpuścił pszczółkę, wokół której zaczynają tańczyć trutnie.

Aby książka skarg nie leżała pusta, pierwszy  publicznie wpisuję do niej skargę na pocztę i firmę OCHRONIARSKĄ, związaną z rzekomo  POWTÓRNYM ZAWIADONIENIEM Poczty Polskiej (widocznym poniżej), którego wystawiającemu nie chciało się podpisać i podać daty, a które w obecności pana Andrzeja S. otrzymałem 27.07.2017 r. o godz. 16:45 od jakiejś niebrzydkiej panienki z personelu. I tego też dnia po raz pierwszy dowiedziałem się o jakiejkolwiek przesyłce, którą Rejon 5 miał już… 19. Lipca. A przecież z powodu choroby dzień i noc przebywam w mieszkaniu. Co to za POCZTA, że ni potrafiła dostarczyć mi korespondencji ?  Robicie Państwo z ludzi kpinę.

001Nie bez winy jest tu również tzw. OCHRONA, która bez zapisywania wpuszcza do obiektu kurierów, którzy nie chcą się przedstawiać, nie wiadomego pochodzenia handlarzy, nie interesuje się pocztą lub oddaje ją byle komu i nie wie komu.

Trzeba  Dyrektorze zrobić z tym porządek, gdyż często są to sprawy sądowe wymagające dotrzymywania terminów. Ich niedotrzymanie grozi staruszkom poważnymi konsekwencjami, które trudno odwrócić-  nie z ich winy, a Waszej.  A pan Timmermans z UE powinien, co najwyżej przyczepić się do ministra Antoniego Macierewicza o to, że jako bezpośredni ich „opiekun” nie załatwił staruszkom  skrzynek na korespondencję wg norm unijnych. Nie mają żadnych skrzynek, a ich korespondencja tańcuje po Warszawie jak (KO)Nina po swoich obowiązkach.

Proszę zatem wobec winnych wyciągnąć stosowne wnioski, dostarczyć mi korespondencję, założyć rejestr korespondencji dla ochrony i dogadać się z pocztą, żeby więcej takich numerów nie było. Prokuraturę Rejonową na Woli proszę o potraktowanie publikacji jako doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

 

SKUR….ŃSTWO PRZECIWKO POLSCE. Prezydent Andrzej Duda nie dał się wyprowadzić w pole.

Otumaniony przez  media i manipulowany przez rodzimych zdrajców, obcy  kapitał oraz wrogie nam państwa zachodnie- NARÓD  polski wychodzi na ulice i protestuje nie wiedząc nawet przeciwko czemu i komu, wypowiada się przed kamerami na tematy, o których nie ma zielonego pojęcia; PiS nie potrafi i… nie chce ludziom wytłumaczyć szczegółów zmian w proponowanych ustawach; a prezydent Andrzej Duda słusznie  nie chce dać się zrobić w konia.

A w sumie chodzi o to, że Jarosław Kaczyński chce mieć pełnię władzy i trzymać na smyczy prezydenta, Beatę  Szydło i Zbigniewa Ziobrę z całym wymiarem sprawiedliwości. Ziobro ma prezydenckie ambicje i apetyt na schedę po prezesie Jarosławie. A Andrzej Duda nie chce wyjść na idiotę zrobionego w konia i liczy na reelekcję. Ot i cała przyczyna burdelu jaki zapanował ostatnio w Polsce.

Teoretycznie, trzech panów- z których każdy ma sporo racji-  do najbliższych wyborów mogłoby ogłosić zawieszenie broni, wspólnie opracować plan naprawy Polski, wcielić w życie nowe, uczciwe ustawy i prawo… nie zawracając nimi głowy gawiedzi oraz solidnie wypełniać swoje obowiązki. O premier Beacie Szydło nie piszę, bo od kiedy jej syn został księdzem – zajęta jest przelewaniem szmalu na konta kleru i tatki Dyrektora, który ma ją wynieść do godności prezydenta. Ale jak świat światem, wszędzie na szczytach władzy toczyły się, toczą i będą toczyć się wojny podjazdowe.

Prezydentowi podobno- w wyniku bałaganu lub celowo- z Senatu podsunięto do podpisania nie tą ustawę ,  którą opracował Sejm . Za taki numer przynajmniej jeden marszałek powinien trafić do więzienia. Nie trafił. Gdyby Duda ten papier podpisał…media rządowe i opozycja ogłosiłyby go kompletnym idiotą. A tak na idiotów wychodzą ci, którzy publicznie dyskutują nad tym, czy Duda wetując lewą i sprzeczną z konstytucją ustawę… miał  rację, czy nie. OCZYWIŚCIE, ŻE MIAŁ i będzie miał ją nadal jeżeli kilka osób zapuszkuje. Bo to było skur….yństwo przeciwko Polsce.

Nie bez znaczenia jest jednak fakt, że decyzję o zgłoszeniu weta Andrzej Duda podjął w niedzielę na Jasnej Górze. Może więc Polską w całości rządzą już funkcjonariusze dojącego nas z każdej strony Watykanu? Czyżby więc Ojciec Dyrektor starł się z przeorem Jasnej Góry, przy pomocy swoich giermków Kaczyńskiego i Dudy? To by już  oznaczało koniec Polski.

BABY ROBIĄ W CIULA NIE TYLKO SEJDĘ, ale również PŁK LESZKA KWIATECKIEGO- dyrektora DSS MON

Specjalistka od rzeczy zbędnych w DEW zwana „Kobyłką” lub  (KO)Niną, której jedyną umiejętnością jest nic nierobienie lub odwalanie lipy, wystawiła dzisiaj (niedziela 23. 07. 17 r) do wiatru swoją przełożoną z-cę dyrektora i w balona zrobiła staruszków.

Od 20 lat, po raz drugi wywiesiła w miejscu publicznym tzw. „plan działalności kulturalnej”, wg którego pensjonariusze mieli uczestniczyć dziś  w parku Sowińskiego, w wieczorze włoskim  Stefano Terrazzino- uczestnika „Tańców z Gwiazdami”, który wraz ze swoją partnerką  Janją Lesar  mieli bawić publiczność przy takich przebojach jak: Volere, Azzuro, Mambo Italiano i wielu innych.

KONCERT SIĘ ODBYŁ, ALE… BEZ UDZIAŁU MIESZKAŃCÓW DEW, bo  „Kobyłce” nie chciało się zorganizować dojazdu i frekwencji, za co pewnie Tatko Dyrektor zamiast kopa w du..ę, da jej nagrodę, gdyż to kuźwa jego protegowana.

Mam jednak nadzieję, że dyrektor Bożena Modras nie będzie się z tym badziewiem cackać i skieruje nieroba na stanowisko od którego zaczęła karierę w DEW, czyli sprzątaczki korytarzy, gdzie też się nie sprawdziła. (KO)Nina bowiem to wyjątkowo bezmyślny tłumok, który spisuje z gazet przypadkowe imprezy, które ktoś organizuje i podaje obłudnie za swój „plan działania”, nie mając o nich nawet najmniejszego pojęcia.

Nie rozumiem tylko dlaczego o 18:00 w niedzielę biegał po mieszkaniach młody opiekun robiący u Sejdy za sekretarkę i informował staruszków o imprezie. A za pół godziny ich okłamał, informując że impreza została odwołana. Gdyż w rzeczywistości było to przedsięwzięcie „Kobyłki”  i ona powinna za nie odpowiadać.  Tym bardziej, że impreza o rzut beretem od DEW-cieszyła się ogromnym powodzeniem u mieszkańców  Woli, a (KO)Nina  nawet nie pofatygowała się do DEW,  choćby po to, żeby staruszków przeprosić.

A tak na marginesie – również babki z komisji DSS MON zrobiły swego dyrektora w ciula.

JAK WOJSKOWI LEKARZE ODBIERAJĄ ZDROWIE STARUSZKOM ?

Kłamstwo ma zwykle krótkie nogi, o czym przekonały się wszystkie rządy począwszy od towarzysza Gierka po PO Tuska. Czy PiS wyciągnie z tego wnioski? – zobaczymy. Jak nie- wypadnie za burtę. Ale dziś chcę pisać nie o polityce, tylko o… lekarzach,  których kierownictwo Domu Emeryta Wojskowego oskarża o to, że zmusza stołówkę tej placówki do… rakotwórczego żywienia staruszków, co jest  bardzo prawdopodobne, od kiedy niby poważny chirurg  w WIM przy ul. Szaserów ,choremu na złośliwy nowotwór pacjentowi… odmówił zapisania specjalnej diety twierdząc, że może jeść wszystko; co jest wierutnym kłamstwem, gdyż powszechnie wiadomo, że- RAK karmi się CUKREM.

 A w DEW od cukru pensjonariusze dostają już obrzydzenia. Tam bowiem „specjalistka” Justysia Kamińska, gdyby używała nie rakotwórczego oleju, a smalcu- też chleb ze smalcem i cebulą  posypywałaby cukrem, bo jak twierdzą w wielkiej tajemnicy pracownicy kuchni- tak im każe robić „wojskowy sanepid” oficjalnie zwany Wojskowym Ośrodkiem Medycyny Prewencyjnej z Modlina.

Czyżby lekarze z Modlina byli tak samo durni jak chirurg z WIM-lowskiego SOR-u przy Szaserów ?– nie chce mi się w to wierzyć.  Tym bardziej, że w DEW kierownictwo placówki kłamie jak z nut, uprawia tandetę i na każdym niemal kroku marnotrawi społeczny grosz, przy aprobacie takich osób kontrolujących jak… prawnik Anita Rzepecka z DSS MON i jej koleżanka p. Świłło, która trzymała parasol ochronny nad swoją pociotką Elżbietą Świłło, pełniącą w DEW funkcję kierowniczki gospodarczej od.. przekrętów.

Bezkrytyczne przyjęcie oskarżenia lekarzy  z „ wojskowego sanepidu” nie jest wskazane również dlatego, że w niedalekiej przeszłości  kierownictwo DEW za wszelkie zło na swojej stołówce oskarżało JW. 2063, co publicznie zdementowali jej pracownicy, czemu zresztą nie sprzeciwił się dyrektor DEW Michał Sejda, ani   jego protegowana „specjalistka”  Justyna Kamińska , co by znaczyło, że oboje KŁAMIĄ.

Kłamać więc mogą i teraz jeżeli chodzi o Modlin. Dlatego pytamy lekarzy z „wojskowego sanepidu”:

1- Czy zabraniają do smażenia używać  smalcu i nakazali w kuchni DEW używać  wyłącznie RAKOTWÓRCZYCH olejów roślinnych ?

2- Czy  zmusili stołówkę DEW do  karmienia staruszków samymi prawie węglowodanami, a minimalną ilością białka oraz śladową tłuszczów zwierzęcych ?

3 -Czy nakazali sypać do każdej potrawy rakotwórczy CUKIER ?

4- Czy zabraniają używać w kuchni DEW ziół ?

5- Czy nakazali podawać staruszkom 2 x dziennie rakotwórczy chłam wędlino-podobny nasączony do nieprzyzwoitości chemią i solą kuchenną ?

6- Czy nakazali codziennie podawać  na śniadanie staruszkom sprzyjające powstawaniu osteoporozy tzw. „zupy mleczne” na bazie białej wody oraz rakotwórczych płatków kukurydzianych ?

7- Czy zabronili Justynie Kamińskiej podawać jajek na miękko i luźnej jajecznicy ?

8- Czy zmusili Kamińską do przepisywania z tygodnia na tydzień podłego jadłospisu ?

9- Czy zmuszają Kamińską do podawania staruszkom podłych i przetworzonych przemysłowo serków oraz smakowych jogurtów i innych świństw ?

10 – Dlaczego nie reagują na karmienie staruszków  wyłącznie pomyjami, podeszwową  wieprzowiną i  nafaszerowanymi antybiotykami kurczakami spapranymi olejem ?

Pytań oczywiście postawić można dużo więcej, np. DLACZEGO NIE MA DIET DOSTOSOWANYCH DO STANU ZDROWIA PENSJONARIUSZY ?  Ale już po tych widać, że „wojskowy sanepid” pracuje byle jak. Czy można jednak winić go za wszystko- jak sugeruje kierownictwo DEW ? Czekamy na odpowiedź.

DROGĄ ELEKTRONICZNĄ MATERIAŁ TEN DO SŁUŻBOWEGO WYKORZYSTANIA PRZEKAZUJĘ:

1. Ministrowi Obrony Narodowej

2.Wojskowemu Ośrodkowi Medycyny Prewencyjnej w Modlinie

3. Prokuraturze na Woli w W-wie

4.Prokuraturze Krajowej

 

 

PIERWSZY KOWBOJ AMERYKI NABIŁ NAS W BUTELKĘ…

Nie pomyliłem się. Pierwszy kowboj Ameryki tanio przenocował w Polsce jadąc na szczyt G20, zagrał na uczuciach Polaków POWSTANIEM WARSZAWSKIM, zainkasował blisko 100… miliardów dolców za zabawki dla Macierewicza, które dostarczy dopiero za kilka lat, załatwił sobie rynek zbytu na gaz łupkowy i poleciał do Niemiec robić wodę z mózgu zachodniej Europie, gdzie został obrzucony kamieniami.

Tak robi rasowy biznesmen, a nie rozmemłany polski polityk, zainteresowany sondażami wyborczymi we własnym kraju. W Polsce zaś nadal media rządowe z władzuchną pieją z zachwytu i chytry zabieg Donalda Trumpa przerabiają sztucznie na niebotyczny sukces, który był jego sukcesem finansowym, a nie Polski.

Polska nie wiele wygra na tym wszystkim nawet politycznie. No chyba, że w środowisku…moherowych beretów. Nadal bowiem w świecie polityki będziemy uznawani za naiwny kraj, łatwy do otumanienia, o czym doskonale wie Trump, Kościół k i wierchuszka partii politycznych w Polsce, robiąca ludzi w balona na każdym niemal kroku.

Zauważcie Państwo ile osób w Warszawce dało się złapać wczoraj na obłudny lep Trumpa i rządowej propagandy, wymyślając pochwały, o których pierwszy kowboj sam, w życiu by nawet nie pomyślał. On mówił „wy barany”, a politycy przerabili to na „pierwsi obywatele świata”. On krzyczał „dawajcie szmal”, a polscy politycy przeflancowali to na „wielki przełom w historii świata”. Itd., itp. Od bzdur aż się roiło. Wypowiadali je zarówno zwykli ludzie, jak i profesorowie chcący podlizać się władzy. I to jest właśnie przerażające i źle wróży Polsce.

SZERYF I… SUCHY CHLEB DLA KONIA. Trump szuka „Bolka”

Od kilku tygodni „ PiSiory”  klęczą na kolanach, pieją z zachwytu i czekają na szeryfa, który ma dziś w towarzystwie ponad …700 kowbojów o 22:00 wylądować w Warszawie i w ciągu jednego dnia zrobić z nas LIDERÓW EUROPY, POTĘGĘ MILITARNĄ oraz PRZODOWNIKÓW w każdej dziedzinie. W Ameryce ludzie tarzają się ze śmiechu, aż wszystkie rzeki występują z brzegów, gdyż każdy tam wie, że Donald poleciał do Europy po dudki, a nie uszczęśliwiać Polaków.

I za każdego zainwestowanego dolara musi przywieźć do USA przynajmniej…100 dolców, bo jak nie, to zwalą go ze stołka. Wie o tym również sam prezydent Trump i dlatego od miesiąca chwali Polaków za głupią odwagę i wciska nam ciemnotę, z której szczególnie cieszą się „PiSiory” – licząc, że  dzięki temu wygrają kolejne wybory. Gdy jednak obudzą się za jakiś czas z letargu- dopiero będą mogli zobaczyć, że zostali zrobieni  w konia, a Polska wycyckana do cna.

Minister Macierewicz już rozdał podobno firmom amerykańskim w formie zaliczek…9 mld. Ileś tam kosztuje pobyt żołnierzy USA w Polsce. Dziesiątki, o ile nie setki miliardów wpompuje się w samoloty i tarczę antyrakietową. Zamiast w gospodarkę, nadal za Siemoniakiem miliardy wydamy na przestarzały złom szeryfa przywleczony z Afganistanu i innych zrujnowanych przez USA rejonów świata. A wszystko dla utrzymania władzy przez tych lub innych kombinatorów.

Każde mądre państwo na świecie najpierw rozwija gospodarkę, a później dopiero…wojsko. My robimy odwrotnie. Najpierw  zaciągamy długi i urządzamy za nie złomowisko licząc na to, że po przetopieniu tego żelastwa w sprzedanych za grosze Chinom hutach, zarobimy na żyletkach, które kupią bracia…Marsjanie.

Szeryf z grubą gotówką w sobotę z Europy wyleci do swojego kraju, a my z ręką w nocniku będziemy modlić się do Franciszka, żeby ojciec Dyrektor wziął nas za mordę i nakarmił  chociaż suchym chlebem dla konia, którego się nie doczekałem , bo ktoś obudził mnie ze snu.

I wedy dowiedziałem się z Internetu, że Donald Trump nie spotka się z prezesem Jarkiem, ale szuka „Bolka”, który już raz Polskę sprzedał, co bardzo urealnia mój sen. Obaj nas nakarmią trucizną jak Justysia Kamińska staruszków w DEW. Dzisiaj na śniadanie podała zimną kiełbasę „na gorąco”, nie z musztardą, a z…dżemem. Parszywy „chłodnik” za to podaje na…gorąco.

 

 

 

W OBRONIE JERZEGO ZIĘBY. Nie kupujcie rujnujących wam zdrowie „LEKÓW” z reklam

Dlaczego wokół Jarosława Kaczyńskiego, Antoniego Macierewicza, Mariusza Kamińskiego, Zbigniewa Ziobry a ostatnio i Jerzego Zięby oraz kilku innych tzw. kontrowersyjnych osób robi się wiele negatywnego szumu, psuje im opinię i rzuca kłody pod nogi ? Każda z wymienionych osób jest na swój sposób wyjątkowa, zajmuje się czymś innym i ma swoich zwolenników oraz zajadłych przeciwników.

Ja należę to tych, którzy każdemu z wymienionych raz może przypiąć laurkę, a innym razem słowa krytyki, w zależności od tego , co i jak robią. Nie potępiam ich jednak w czambuł, mimo że nie ze wszystkim się zgadzam. Każdy człowiek bowiem, mimo najlepszych intencji popełnia błędy. A z tych kilku wymienionych osób, wszyscy wykazują w tym, co robią: głębokie zaangażowanie, patriotyzm, dużą bezinteresowność, umiejętność myślenia kategoriami państwa, wyróżniającą się uczciwość, przyzwoitość  i poczucie sprawiedliwości. W szczegóły nie wnikam, bo nie one są tu najważniejsze.

Szczególną rolę w tym doborowym towarzystwie odgrywa Jerzy Zięba, który nie musi, ale chce i potrafi zadbać o zdrowie społeczeństwa oraz wie jak to zrobić. Kiedy nie było Zięby w Polsce, włącznie z lekarzami… pies z kulawą nogą nie wiedział, że istnieje i po co jakaś witamina D3, K2Mk7, TOKOTRIENOL delta, itd. Do dziś zresztą żaden szpital przyjmując pacjenta nie bada poziomu jednej z najważniejszych witamin D3 (25 OH).

 W Wojskowym Instytucie Medycznym na Szaserów w Warszawie, chirurg z wieloletnim „doświadczeniem”- kiedy pacjent powiedział mu, że nowotwór  leczy właśnie wit. D3- kazał skierować go do…psychiatry. A on właśnie do dziś żyje dzięki Ziębie i witaminie D3, która w Polsce jest tylko syntetyczna, a naturalną trzeba sprowadzać z USA lub Anglii. Podobnie zresztą jak naturalną witaminę E. Nie wstyd to szanowny panie prezesie Kaczyński ?

To dzięki Ziębie dowiedzieliśmy się po raz pierwszy, że nie wolno smażyć na olejach roślinnych, bo są rakotwórcze, a w tranie zalegającym apteki- omega 3 jest zbędny wtórny, a nie potrzebny człowiekowi… pierwotny. Książka „Ukryte Terapie” Jerzego Zięby polską medycynę przewróciła do góry nogami, pokazując jej szkodliwość i działanie na rzecz…przemysłu farmaceutycznego, a nie chorego pacjenta.

Ale Zięba nie jest lekarzem i nie odkrywa Ameryki. On tylko powiela to, co od przynajmniej 30 lat jest znane światowej nauce i… ukrywane przed chorym Polakiem, który ma zdychać od szczepionek, a nie leczyć się jajkami ( co dawno już proponował polski, wojskowy lekarz Jan Kwaśniewski). Zięba nie robi nic innego tylko to, co powinna robić rządowa, ułomna służba zdrowia, która nigdy się nie zreformuje, tak jak kowal nie zreperuje zegarka, dlatego, że ona szuka SZMALU dla siebie, a nie zdrowia dla chorych, za co z Ewą Kopacz na czele, całe ministerstwo trzeba wywieść na Sybir.

A przeciętni Kowalscy chodzący po ulicach powinni nosić Ziębę na rękach choćby dlatego, że dzięki niemu dowiedzieli się PRAWDY o własnym zdrowiu, farmaceutykach i chamskich praktykach niektórych lekarzy, którzy dla szmalu do dziś zbijają pacjentom życiodajny cholesterol. Czyli zamiast leczyć – dobijają.

Czy teraz rozumiesz człowieku dlaczego niszczą Ziębę ? Bo dla Twojego i dobra zdrowia wszystkich ludzi uderzył po kieszeni potężny przemysł farmaceutyczny i olejowy.  Sam jeden wypowiedział wojnę wielkim potentatom finansowym. A jak można Ziębę wspierać ? Po prostu nie oglądać kanałów TV szkalujących Ziębę, nie kupować oczerniających go gazet i nie głosować na tych polityków, którzy nie wspierają Jerzego Zięby w walce z ciężko chorą służbą zdrowia . A przede wszystkim nie kupować szkodliwych leków z obłudnych reklam telewizyjnych i prasowych.

Warto też zapytać samego siebie- dlaczego tępią również wymienionych na wstępie polityków ? Czy przypadkiem nie dlatego, że chcą dla Polski lepiej niż jest ? Ale żebyś mógł Polaku mądrze myśleć, najpierw musisz przestać  kupować i żreć truciznę zalegającą pułki sklepowe, aby Twój umysł był zdolny do logicznego myślenia.

 

 

CZAS SKOŃCZYĆ Z MRZONKAMI. Baby do garów, a chłopy do pługa, bo światu potrzebna jest ZDROWA ŻYWNOŚĆ. Terroryzm, koreańskie bombki i lokalne wojenki, to skutek chorej żywności i głodu

Śmieszą mnie kobitki, posłanki, feministki oraz inne radosne dziewczynki typu szczypiorek, marchewka, ogórek , które za ministrem Macierewiczem opowiadają w telewizornii bajeczki o naszej  obronności na wschodniej, zachodniej i południowej flance. Tym bardziej, że do obrony tych i północnej jeszcze flanki na Bałtyku- ironizując- mamy: 4 dzidy, 3 maczugi, 1 łuk, 2 latawce i dziurawy ponton.

W ludziach,  doszło w 3 województwach 400 przebierańców, pacholąt ubranych, że pożal się Boże i wyposażonych w kije, w których minister dostrzegł nowoczesność armii, a kobitki- gorącą miłość do ojczyzny, a nie do mamony. W odwodzie jeszcze czai się tabun- ciągnących nas w dołek finansowy- przewielebnych oficerów w długich kieckach z kropidłami.

 Możesz teraz więc obywatelu spać spokojnie, bo jak kiedyś ORMO, tak dziś WOT czuwają, a USA chwalą nas za wywalanie na ten cyrk 2% PKB, z których większość MILIARDÓW trafia do Ameryki właśnie, a trafiać będzie jeszcze więcej. Ile nie wiadomo dokładnie, gdyż wszystko-włącznie z przekrętami- owiane jest tajemnicą wojskową, której nawet nasłany przez prezesa Jarosława NIK nie rozwikła.

Wychodzi więc na to, że co od murzynów w Afryce  i skośnookich Azjatów wyciągnie z przedsiębiorcami prezydent Andrzej Duda, to utopi w błocie MON, co czyni już z powodzeniem od…70 lat bez żadnego pożytku.  A zabawa w wojsko jest droga i z roku na rok będzie  kosztować coraz więcej.

 Za 15- 20 lat, za które wg. ministra Macierewicza nasza armia ma być na tyle silna, żeby bronić się przed agresorem przez… 48 godzin (do czasu nadejścia pomocy sojuszników, która w czasie II WŚ też miała nadejść i nie nadeszła)    sprzęt, który dziś kupimy będzie kupą złomu, jak  zakupione od Fryców przez Siemoniaka leopardy, a nawet amerykańskie  F-16.

Nie znaczy to wcale, że WOT nie mają sensu, ale to temat na dłuższą rozmowę, a nie kilka linijek tekstu. Ja dalej upieram się przy swoim, że Polska powinna być krajem NEUTRALNYM, mądrym i silnie rozwiniętym gospodarczo, z małą liczbą kropideł, a dużą ilością ZDROWEJ ŻYWNOŚCI, która jest ogromną i dotąd nie wykorzystaną szansą. Machanie szabelką bowiem, to nic innego, jak tylko  obłudna teoria rządzących dla utrzymania władzy i doprowadzenia Polski do ruiny.