Od dawna robią w Polsce krecią robotę !!!

Polecany

Aby lepiej zrozumieć- dlaczego coraz gorzej dzieje się w Polsce i co nas czeka w najbliższej oraz dalszej przyszłości, cofnąć trzeba się o 40-50 lat wstecz, kiedy to tworzyła się na świecie licząca obecnie około 150 osób utajniona) GRUPA BILDERBERG  zrzeszająca przedstawicieli  najbogatszych rodzin ŚWIATA,  m.innymi:  amerykańskiej rodziny przedsiębiorców pochodzenia niemieckiego ROCKEFELERÓW, związanych z przemysłem naftowym ( przerabia 95 % ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych) oraz  międzynarodowej rodziny niemieckich Żydów ROTHSCHILDÓW, związanych z bankowością i finansami, posiadających silną pozycję w Europie, którzy wspomagali powstanie państwa… Izrael.

Od 1999 roku do grupy przedsiębiorstw Rothschildów należy w Warszawie bank inwestycyjny pod nazwą RCF Polska Sp. z o.o., a w latach 1844-1936 posiadali oni majątki w całej Europie. Na Śląsku również. Podobno posiadają jeszcze pałac w Chałupach nad morzem, w którym przenocować można nawet za 35 zł. .

          ONI STWORZYLI UNIĘ EUROPEJSKĄ I CHCĄ RZĄDZIĆ ŚWIATEM  

Na dobrą sprawę, przed każdym zdaniem w tym wpisie zawierającym konkretne dane,  mogące być uznane za fakty… powinienem umieścić słowa: pewnie, wydaje mi się lub prawdopodobnie, itp.,  żeby nie być pozwanym do sądu o naruszenie dóbr osobistych bądź innych  dóbr możnych tego świata, wszak piszę o rzeczach zakazanych i utajnionych. BO TO ONI RZĄDZĄ WSZYSTKIM, CO SIĘ NA KULI ZIEMSKIEJ DZIEJE i nie chcą, żeby o tym pisać oraz mówić. Oni zakulisowo decydują, kto i gdzie będzie prezydentem, a kto- premierem i jakie będą w poszczególnych krajach rządy.   Oni też stworzyli UNIĘ EUROPEJSKĄ, systemy i partie polityczne nie po to, żeby na nich stracić i pozbyć się majątków, a wręcz przeciwnie – ZAROBIĆ i pomnożyć swoje dobra.

Dla lepszego zobrazowania sytuacji wystarczy powiedzieć, że tylko5 rodzin na świecie posiada aż…50 % majątku całego GLOBU.   Stąd nierówności społeczne, bieda, choroby i wojny.   W sumie temat nie tylko śliski, ale również trudny w krótkim materiale do przedstawienia. Dlatego proszę, żeby czytelnik wybaczył mi skróty myślowe i uogólnienia, nie poparte dowodami, które mogłyby tylko zagmatwać zrozumienie sedna sprawy.

                                 INACZEJ SIĘ PISZE- INACZEJ SIĘ CZYTA 

Dyplomacja mówiąc kolokwialnie polega na tym, że co innego  się myśli, a co innego mówi, czyli …kłamie. Ktoś może z tego wyciągnąć błędny wniosek, że Donald Tusk,  jest znakomitym dyplomatą , gdyż jego córka Katarzyna- uznawana za BEZROBOTNĄ- nagle za GOTÓWKĘ kupuje 18 lutego 2013 r… 5-cio pokojowe mieszkanie na Saskiej Kępie w Warszawie, którego cena rynkowa wynosi 1 700 000 zł ( słownie: milion siedemset) . A do notariusza ( nr referencyjny 01/230 KT) ze swojego mieszkania w CENTRUM Gdańska do stolicy przyjechała MERCEDESEM klasy S wartym 344 000 zł, kupionym również za gotówkę, co potwierdza salon Mercedesa. Ostatnio chodzą słuchy, że stała się również właścicielką MOLA w Sopocie. Oczywiście rodzina Tusków wszystkiego się wypiera. Ale czy jest w Polsce - poza złodziejami- jeszcze jakiś inny bezrobotny, którego stać na wydanie w krótkim czasie gotówką…3-4 mln zł ?

Bo, że życie pani Kasia- jako blogerka- pędzi dostatnie, można jeszcze zrozumieć, choć nie każdemu blogerowi tak się udaje. Córce premiera…dajmy na to…mogło się udać, podobnie jak np. Janukowiczowi też udało się do Rosji wywieźć z Ukrainy…32… miliardy dolarów.

                                         CZY MAFIA FINANSOWAŁA TUSKA ? 

- Panie TUSK, czy wziął pan od gangstera zwanego Pershingiem 300 000 zł ? - pytał na sali sejmowej Andrzej LEPPER . Podczas tego samego wystąpienia  szef  ”Samoobrony”  pytał również o Klewki i Talibów. Wszyscy z Kwaśniewskim i Millerem na czele wypierali się tych faktów jak żaba błota. Nikt o torturowaniu w Polsce więźniów przez Amerykanów nawet nie słyszał, nie mówiąc już o tym, żeby coś  wiedział na 100 gwizdków. Ale czy- bez zgody władz polskich mógł Nowy Wielki Brat urządzać u nas swoje więzienia i zwozić samolotami więźniów, żeby ich katować ? Ja w to nie wierzę. I być może dlatego Olek Kwaśniewski (Izaak Stolzman) w kampanii prezydenckiej- po tym jak Wałęsa w TV podawał mu nogę- ominął znakomicie zorganizowaną przez  Jerzego Dziewulskiego ochronę i szepnął mi na ucho w Zielonej Górze, że „tylko spokój może mnie uratować”, tak bardzo obawiał się prawdy. Dlaczego ?- niech czytelnik  dopowie sobie sam.

No i potwierdziło się. To co mówił Lepper okazało się, niestety- prawdą. Tylko -jak się później wydało- ktoś za tą usługę wziął w łapę… 15 milionów…dolarów i do dzisiaj nie wiadomo kto. Wiadomo jedynie, że szmalu tego nie zgarnęły „ Kaczory „, bo by dawno już dyndali na szubienicy. Dlatego wątpię, żeby moja sąsiadka (komunistka, ale religijna podobnie jak pociotek wiceministra Mroczka- Zygmund „Bandyta” ŁABĘDZKI)  zagłosowała w najbliższych wyborach na PO lub SLD. Woli- Gowina lub Korwina- Mikke. Tym bardziej, że Tusk ( prawdopodobnie agent SB i Stasi o pseudonimie „Oscar”) jej prawnuczkowi, który  ma się…dopiero za rok urodzić i każdemu innemu noworodkowi w Polsce „załatwił z góry” ( jeszcze przed urodzeniem) po 30 000 zł… długu. Taki jest „przezorny”. Ale to jeszcze nic. Czytajcie do końca, a włosy staną Wam DĘBA.

                   JAK TUSK PRZYJMOWAŁ GOŚCI W „WARSZAWIANCE” ?

Były lata 70- te. Donaldziunio uwielbiał czerwony kolor, bo w takiej właśnie marynarce przychodził z „modelkami” typu Conchita Wurst (od Eurowizji, żeby Małgosia była spokojna) do restauracji „Warszawianka” w hotelu „Warszawa” przy ul. Świętokrzyskiej obok Poczty Głównej-na tańce. Nie tańcował- tylko składał bogate zamówienie u kelnera. Kiedy już stół uginał się od jadła i wyskokowych trunków na 7-9 osób, Donaldziunio coś przekąsił, albo i nie, spojrzał ostentacyjnie na zegarek i „ na chwilę” – jak mówił- wychodził. Tyle też było go widać do końca dancingu. Pozostawiał gości z niezapłaconym rachunkiem. Tak działo się nie raz i nie dwa. Skąd o tym wiem ?

Traf chciał, że z uroczą szatynką o imieniu Lila ( którą pozdrawiam wraz Jolą ) wielokrotnie siedziałem przy stoliku obok. Goście Donaldziunia, co rusz na nią zerkali, a kiedy zobaczyli jak tańczy, zaczęli pić z rozpaczy, gdyż zdali sobie sprawę, że co najwyżej mogą jej tylko podeptać szpilki. To była wręcz baletnica, a nawet coś więcej, która do tego potrafiła zrobić się na bóstwo. Kiedy  widząc ich nerwowe ruchy i dość  głośne szepty  wywołane paniką, zaproponowaliśmy po godz. 24 w nocy, że pożyczymy im pieniądze na zapłacenie rachunku; odpowiedzieli, że koledzy właśnie poszli organizować gotówkę i… może wrócą. Co było dalej, nie ujawnię, żeby nie robić byłemu  premierowi, a dziś królowi Europy… obciachu. Nic więc dziwnego, że kiepskie miałem o nim zdanie już w latach 70-tych. Dziś podobne ma prawie cała Polska i pół Europy.

Wróćmy teraz do grupy rządzącej światem, na której Donaldziunio wzoruje swoje postępowanie, za co kocha go kanclerz Merkel.

                                  SZOKUJĄCE CELE GRUPY BILDERBERG

1.) Z… 7 miliardów ludzi na świecie,…6 miliardów zlikwidować i ograniczyć ludzkość do JEDNEGO miliarda.

2.) Zlikwidować państwa oraz  narody i stworzyć wielką Amerykę , Niemcy oraz potężne PAŃSTWO ŻYDOWSKIE kosztem przede wszystkim   Gruzji, Ukrainy i Rosji.     

Znając te dwa podstawowe cele, łatwiej jest zrozumieć to, co dzieje się w Europie, na Ukrainie, w Polsce i w Rosji, która za sprawą Putina służącego w niemieckim i rosyjskim wywiadzie jednocześnie, przejrzała zamiary Grupy Bilderberg, a w tym i Angeli Merkel.

I najzwyczajniej w świecie jej planom nie chce się poddać Rosja , za co nazywamy ją agresorem i wszystkim, co najgorsze. A samego Putina odżegnujemy od czci i wiary, uważając za gorszego szubrawca niż był Hitler i Stalin razem wzięci, nie wspominając o Augusto Pinochecie.

                                     SOLIDARNOŚĆ NIE WZIĘŁA SIĘ ZNIKĄD

Ktoś ją stworzył i ktoś sfinansował w określonym celu. Nie za polskie pieniądze, a za dolary. Kto na tzw. „transformacji” najlepiej wyszedł ? Kościół katolicki. Polska „Solidarność” kosztowała mniej niż dwa dni Majdanu na Ukrainie. Sprzedaliśmy się za darmo. Za… 20 milionów dolców. Drugie tyle dostał…WATYKAN, z czego część przewidujący Karol Wojtyła wpompował na budowę okazałych w Polsce 1000 kościołów (skarbonek).

Biskup Flaszka, zanim flaszkę otworzył był już… generałem. Ucierpiał tylko  (zamiast Kiszczaka) Jerzy Popiełuszko, który był skromnym alumnem w Bartoszycach, gdzie „pod koniem” urządzono jego salę pamięci. Po 2 jednostkach wojskowych zostało tylko wspomnienie. Niby są, ale przez dwa dni nie widziałem tam ani jednego żołnierza. Jednostek pilnowali- jak w całej Polsce- emerytowani policjanci z pistoletami na…kapiszony (największe osiągnięcie „Dyzmy” Siemoniaka jako ministra).

Pusto i głucho wszędzie. W byłej chlewni pułku artylerii urządzono kościół z młodym majorem kapelanem.- Lubi wypić i za 5 tysięcy miesięcznie „pracuje” raz w tygodniu przez 2 godziny- powiedział ochroniarz. - A gdyby ogłosił w piątek jakiś alarm ?-zapytałem. - To jak  zwykle, w poniedziałek żołnierze zawodowi przyjdą… do pracy- odpowiedział ochroniarz. W dni wolne wojsko się u nas byczy, nikogo się przecież nie znajdzie. Armia to fikcja.

I nie przypadkowo „Bolek” Wałęsa rozpoczął swoje rządy od rozwalenia polskiej gospodarki, „Dyzma” Siemoniak rozwalił polską armię, a „Oscar” Tusk oddał kraj w niewolę kapitałowi zachodniemu i narobił…5-7 BILIONÓW DŁUGU, co ochoczo kontynuowała „Kłamczucha” Kopacz. Wielką zagadką dla mnie jest to, co zrobi teraz z tym wszystkim prezydent Andrzej Duda,  który stoi między młotem, a kowadłem ?

Społeczeństwo obdarzyło go ogromnym kredytem zaufania, ale nic dziwnego, gdyż jego rodzicom i jemu samemu dobrze z oczu patrzy. Tylko człowiek przyzwoity z takim pietyzmem mógł podnieść hostię, która podmuchem wiatru wypadła z kielicha na ziemię. Żaden dygnitarz ani siedzący obok generał się po nią nie ruszył, nawet nie drgną, zareagował jedynie prezydent, co – mimo że ateista- oceniam bardzo pozytywnie.

              Kto i dlaczego uczestniczył w tajnych spotkaniach Grupy Bilderberg ?

Nie wszystkie nazwiska znamy. Wiemy, że z Polski byli tam i nic społeczeństwu o tym nie powiedzieli: Hanna Suchocka ( od KONKORDATU), Aleksander Kwaśniewski ( od kombinacji z Ukrainą i USA), Jacek Rostowski ( od robienia długów), Andrzej Olechowski i Sławomir Sikora ( prezes Banku Handlowego) oraz Janusz Palikot ( od erotyki politycznej). Dlaczego o tym fakcie milczą ? Przecież są osobami publicznymi. Pytań jest zresztą więcej, dużo więcej.

Oto zaledwie kilka z nich:

-Dlaczego uśmierca się noworodki szczepionkami, a ostatnio i seniorów?

- Dlaczego dopuszcza się do obrotu rakotwórczą żywność, w czym dominują sklepy wielkopowierzchniowe o kapitale zachodnim, które za pośrednictwem Okrasy, Makłowicza i innych niszczą Polaków reklamą rakotwórczego oleju?

-Dlaczego służba zdrowia masowo uśmierca ludzi, czemu sprzyja np. z jednej strony obłudny pakiet onkologiczny, a z drugiej- zarzucanie rynku genetycznie zmodyfikowaną i rakotwórczą żywnością, na co rząd z sanepidem nie reagują ?

-Dlaczego w żłobkach, przedszkolach, szkołach, szpitalach i domach seniora przyzwala się na chorobotwórczy catering ? To przecież najskuteczniejszy sposób na masowe UŚMIERCANIE ludzi ?

Wiele można by jeszcze o patologiach w Polsce napisać. Nie taki był jednak cel tego materiału. Chodziło mi bowiem o pobudzenie czytelnika do refleksji : czy warto robić politykę głupiego i zbroić Polskę wywalając w błoto krocie, czy może lepiej zadbać o to, żeby polska ziemia rodziła najzdrowszą żywność świata i najlepiej na świecie rozwijała się medycyna NATURALNA.

W pierwszym przypadku już ściągamy sobie na łeb problemy, biedę i ŚMIERĆ. W drugim- możemy zyskać UZNANIE świata, zdrowie i szczęście, po które za duże pieniądze bronić Polski będą wszystkie narody świata, PRZYJEŻDŻAJĄC DO NAS po… ZDROWIE właśnie.

 

W pigułce RAPORT O STANIE WOJSKA ku poprawie ! Część I

Polecany

Nie oszukujmy się. Gdyby Polska znalazła się w obliczu zagrożenia militarnego  - jest praktycznie bez szans. Rodzimi stratedzy wojskowi, a za nimi politycy naiwnie sugerują, że nasza armia jest w stanie odeprzeć pierwsze uderzenie wroga i- mówiąc językiem sportowym- utrzymać się na nogach do czasu przybycia pomocy z zewnątrz, czyli od strony Nowego Wielkiego Brata, co -moim zdaniem-jest tylko mrzonką i pobożnym życzeniem. Gdyż Wielki Brat widzi ważniejsze zadania dla siebie i za głupotę innych głowy nadstawiać nie będzie. A poza tym , w jego naturze leży merkantylizm – jak włoży w coś centa, to  musi wyjąć  dolara. Zupełnie odwrotnie niż my.

Dlaczego jestem pesymistą ? Po pierwsze dlatego, że w oficjalnym i przedstawionym wyżej… samym założeniu najwyższych wodzów RP… już przebija się niewiara w możliwości bojowe naszego wojska, więc dlaczego miałbym w jego siłę wierzyć, skoro władza nie wierzy. Po drugie- reprezentacyjnym szwadronem kawalerii z błyszczącymi szablami na pokaz- nawet przy wsparciu tysiąca ministrantów i nie wiem ilu tam jeszcze (utajnionych dla profitów) przewielebnych biskupów-generałów wiele -zwojować w dzisiejszych czasach nie można. Podobnie jak nie może nauczyć religii rozebrana do naga katechetka.

Wojsku potrzeba nowoczesnego sprzętu oraz techniki. A tych, niestety, nie mamy i mieć nie będziemy, bo na to trzeba czasu i pieniędzy. Skoro więc nie możemy na tyle być potęgą, żeby się obronić samemu, a sojusze bywa, że zawodzą (o czym wiemy z autopsji), warto zapytać: – Czy nie lepiej zająć się rozwijaniem gospodarki choćby miał to być nawet przemysł zbrojeniowy dla dzikich plemion typu: łuki, dzidy i kartacze (a stać nas na więcej) , niż dla ”stania na nogach” przez godzinę w razie izulorycznego konfliktu - topić bezpowrotnie przez całe dziesięciolecia i rok po roku grube miliardy w coś, co nie przynosi żadnego pożytku, tylko koszty i straty ?

Rozsądniejsza jest przecież NEUTRALNOŚĆ , tym bardziej, że żaden z polityków nie jest w stanie wskazać choćby w przybliżeniu potencjalnego, militarnego przeciwnika Polski.  Niemcy i Chińczycy III Wojnę Światową nie wygrywają armią, a gospodarką. Czy musimy być głupsi od nich ? Wojsko było potrzebne Jaruzelskiemu do utrzymania władzy i po to samo jest potrzebne innym, wcale nie w interesie … narodu. Zasadnicza służba wojskowa natomiast, bardzo by się krajowi teraz przydała.” Zawodowa” armia bowiem, w naszych warunkach, to niewypał. Ale to tak na marginesie.

Ktoś spyta- czy przypadkiem nie żartuję ? I tak i nie. Bo czyż można mówić poważnie o armii, w której na garstkę-średnio- 700 chodzących „boso” żołnierzy, zamiast 0,001 przypada aż 1 cały generał z lancą wraz z baterią kuso odzianych sekretarek  i co najmniej batalionem ”panienek” w czarnych sukienkach, których jedyną amunicją są dzwonki, flaszki i kropidła?  A w rozdętej do nieprzyzwoitości biurokracji wojskowej pracują tabuny żon, kochanek i różnej maści pociotek, zajmujących się przeważnie  własnym makijażem. Przecież nas na taką rozrzutność nie stać !? Nie mówiąc już o osłabianiu gotowości bojowej.

Proszę spojrzeć tylko na Aleję Niepodległości nr 218 w stolicy- jaki tam babiniec ! A do tego -  jak szczelnie pilnowany przy pomocy elektroniki i amerykańskich giwer! Lepiej niż najlepszy harem. To nie to, co jednostki wojskowe, gdzie z wiatrówką na plecach, na straży stoi cherlawy rencista, którego  bez radaru na kilometr zdradza suchotniczy kaszel. A potem dziwimy się, że nasi chłopcy przelewający krew za Wielkiego Brata i karmieni za to kurczakami futrowanymi… szambem-nie potrafią upilnować własnej bazy.

I „ zabawka” ta- w rękach cywilnych ministrów, z braku kompetencji nadrabiających miną niczym Mussolini- przez pomyłkę zwana wojskiem, kosztuje podatników oficjalnie 40 MILIARDÓW rocznie, bo nieoficjalnie (+ koszty ukryte w innych resortach) pewnie ze…trzy razy więcej. Ile by za to można było stworzyć pożytecznych miejsc pracy ? ile wyprodukować najzdrowszej na świecie żywności, po którą stałyby w kolejce narody świata, pilnując jej bezpieczeństwa ?- szkoda mówić, bo serce boli od widoku skali marnotrawstwa.

No i luksus największy, a dla cwaniaków i Kkat. najważniejszy- wszystko objęte korupcjogenną tajemnicą, dzięki której można kraść, chachmęcić, kombinować i produkować oszustów na pęczki, czego jeszcze gorące przykłady mamy w 36 Pułku, Mielcu, Smoleńsku, w DEW oraz Malborku. A gdyby dobrze poszukać i bez okularów znalazłoby się ich dużo, dużo więcej.

To, co się obecnie w armii dzieje Dzielny Wojak Szwejk by ocenił krótko „syf, kiła i mogiła”. Minister Tomasz Siemoniak ma jednak  zadowoloną minę i niczego złego do wiadomości nie przyjmuje. No bo i po co, skoro mamy zieloną wyspę…(?) Przebija nawet pryncypała i ogłasza na Twitterze jeszcze bardziej upiorną zieleń, bo zgniłą, w postaci jakiejś brygady polsko-ukraińsko-litewskiej, w ramach której bez pożytku i potrzeby rozliczania się (w ramach tajemnicy wojskowej) można gdzieś utopić jeszcze parę worków pieniędzy, choć nie ma w Domu Emeryta Wojskowego dla staruszków na papier toaletowy i dla weterana z Afganistanu bez nogi- na kule.

Na wieść o tej inicjatywie Putin, Obama i kanclerz Merkel zanoszą się od śmiechu, bo wiadomo przecież, że w ten sposób ruskich się w buty nie ubierze, a Chińczyków nie przestraszy, gdyby o to chodziło. O co więc chodzi ? Z pewnością nie o bezpieczeństwo Polski, a o propagandę, PR i bezkarne marnotrawstwo. Jednym słowem o swawolną zabawę na koszt podatników, w trakcie której można nabić prywatne kabzy. Do złudzenia kojarzy  mi się to z aferą hazardową, albo i jeszcze większą. Ale to jest mój prywatny pogląd. Chyba słuszny, skoro ani Tadziuniowi „Oszustowi”, ani Sławuniowi od Vincentego, ani też halabardnikowi Tomaszkowi za afery w DEW nic  złego się nie stało. A przecież choćby tylko dla przyzwoitości powinni oddać miliony, które wspólnie z innymi wyprowadzili z budżetu wojska.

Zamiast zwrotu zdefraudowanego wojskowego majątku, kombinuje się jakby tu jeszcze wyssać z wojska, a to na szemrany podobno Klub Kawalerów VM (o którym pisał ”SENIOR pomaga” i może coś powiedzieć IPN), a to na Klub Generałów, którzy już od lat 70 -tych robili lewe pieniądze na wódce w Domu Rzemieślnika w Jelitkowie k/ Sopotu, itd.

Kto chciałby głębiej i lepiej poznać temat, warto zajrzeć na stronę seniorpomaga.pl  i  do lektury bloga gen. dyw. Piotra Makarewicza (pioma53@onet.pl), na którym zaniepokojeni sytuacją w wojsku fani generała komentują smutną rzeczywistość i wstydzą się za tegoroczny pokaz wojska „bez skarpetek” w Dniu WP wokół Belwederu.

     Prawdę o naszej armii znają jedynie obce wywiady, a my sami faszerowani jesteśmy obłudą i PR, w czym do mistrzostwa doszła mało czytana, a droga w produkcji prasa wojskowa, w której dominują kościelne broszurki. Może i słusznie, bo w razie napaści obcego wojska pozostaje nam tylko modlitwa o lekką śmierć.

Na szczęście- śmierć w towarzystwie 3 drewnianych makiet: małego czołgu na zające, samo zatapialnej  łajby oraz drona, którego  wymyślono w polskiej WAT, na czym zarabia Wielki Brat. O tych radosnych nowinach, z okazji zbliżających się wyborów i dla pozyskania głosów wprowadzonych w błąd cywilnych oraz  wojskowych wyborców poinformowało  „ Słońce Peru” w towarzystwie uszczęśliwionego perspektywą nowych zabawek -skąd inąd sympatycznego z wyglądu- „Halabardnika”.

                 Marnotrawstwo, marnotrawstwo i jeszcze raz marnotrawstwo !!!

   Aby nie być gołosłownym posłużę się tylko dwoma drobnymi, ale jakże wymownymi przykładami obrazującymi indolencję,marazm, głupotę i nadętą biurokrację w naszej, ogarniętej degrengoladą armii, będącej  nie tyle podporą wojsk NATO, co podnóżkiem dla Jankesów i dostawcą wcale nie małego grosza, za wycofany z użytku, latający ( od czasu do czasu) złom Wielkiego Brata, do tego bez pocisków .

Ale o tym już z detalami w następnym odcinku RAPORTU O STANIE WOJSKA - za kilka dni.

                                                                                    Mirosław Murzacz

JAK WOJSKOWI LEKARZE ODBIERAJĄ ZDROWIE STARUSZKOM ?

Kłamstwo ma zwykle krótkie nogi, o czym przekonały się wszystkie rządy począwszy od towarzysza Gierka po PO Tuska. Czy PiS wyciągnie z tego wnioski? – zobaczymy. Jak nie- wypadnie za burtę. Ale dziś chcę pisać nie o polityce, tylko o… lekarzach,  których kierownictwo Domu Emeryta Wojskowego oskarża o to, że zmusza stołówkę tej placówki do… rakotwórczego żywienia staruszków, co jest  bardzo prawdopodobne, od kiedy niby poważny chirurg  w WIM przy ul. Szaserów ,choremu na złośliwy nowotwór pacjentowi… odmówił zapisania specjalnej diety twierdząc, że może jeść wszystko; co jest wierutnym kłamstwem, gdyż powszechnie wiadomo, że- RAK karmi się CUKREM.

 A w DEW od cukru pensjonariusze dostają już obrzydzenia. Tam bowiem „specjalistka” Justysia Kamińska, gdyby używała nie rakotwórczego oleju, a smalcu- też chleb ze smalcem i cebulą  posypywałaby cukrem, bo jak twierdzą w wielkiej tajemnicy pracownicy kuchni- tak im każe robić „wojskowy sanepid” oficjalnie zwany Wojskowym Ośrodkiem Medycyny Prewencyjnej z Modlina.

Czyżby lekarze z Modlina byli tak samo durni jak chirurg z WIM-lowskiego SOR-u przy Szaserów ?– nie chce mi się w to wierzyć.  Tym bardziej, że w DEW kierownictwo placówki kłamie jak z nut, uprawia tandetę i na każdym niemal kroku marnotrawi społeczny grosz, przy aprobacie takich osób kontrolujących jak… prawnik Anita Rzepecka z DSS MON i jej koleżanka p. Świłło, która trzymała parasol ochronny nad swoją pociotką Elżbietą Świłło, pełniącą w DEW funkcję kierowniczki gospodarczej od.. przekrętów.

Bezkrytyczne przyjęcie oskarżenia lekarzy  z „ wojskowego sanepidu” nie jest wskazane również dlatego, że w niedalekiej przeszłości  kierownictwo DEW za wszelkie zło na swojej stołówce oskarżało JW. 2063, co publicznie zdementowali jej pracownicy, czemu zresztą nie sprzeciwił się dyrektor DEW Michał Sejda, ani   jego protegowana „specjalistka”  Justyna Kamińska , co by znaczyło, że oboje KŁAMIĄ.

Kłamać więc mogą i teraz jeżeli chodzi o Modlin. Dlatego pytamy lekarzy z „wojskowego sanepidu”:

1- Czy zabraniają do smażenia używać  smalcu i nakazali w kuchni DEW używać  wyłącznie RAKOTWÓRCZYCH olejów roślinnych ?

2- Czy  zmusili stołówkę DEW do  karmienia staruszków samymi prawie węglowodanami, a minimalną ilością białka oraz śladową tłuszczów zwierzęcych ?

3 -Czy nakazali sypać do każdej potrawy rakotwórczy CUKIER ?

4- Czy zabraniają używać w kuchni DEW ziół ?

5- Czy nakazali podawać staruszkom 2 x dziennie rakotwórczy chłam wędlino-podobny nasączony do nieprzyzwoitości chemią i solą kuchenną ?

6- Czy nakazali codziennie podawać  na śniadanie staruszkom sprzyjające powstawaniu osteoporozy tzw. „zupy mleczne” na bazie białej wody oraz rakotwórczych płatków kukurydzianych ?

7- Czy zabronili Justynie Kamińskiej podawać jajek na miękko i luźnej jajecznicy ?

8- Czy zmusili Kamińską do przepisywania z tygodnia na tydzień podłego jadłospisu ?

9- Czy zmuszają Kamińską do podawania staruszkom podłych i przetworzonych przemysłowo serków oraz smakowych jogurtów i innych świństw ?

10 – Dlaczego nie reagują na karmienie staruszków  wyłącznie pomyjami, podeszwową  wieprzowiną i  nafaszerowanymi antybiotykami kurczakami spapranymi olejem ?

Pytań oczywiście postawić można dużo więcej, np. DLACZEGO NIE MA DIET DOSTOSOWANYCH DO STANU ZDROWIA PENSJONARIUSZY ?  Ale już po tych widać, że „wojskowy sanepid” pracuje byle jak. Czy można jednak winić go za wszystko- jak sugeruje kierownictwo DEW ? Czekamy na odpowiedź.

DROGĄ ELEKTRONICZNĄ MATERIAŁ TEN DO SŁUŻBOWEGO WYKORZYSTANIA PRZEKAZUJĘ:

1. Ministrowi Obrony Narodowej

2.Wojskowemu Ośrodkowi Medycyny Prewencyjnej w Modlinie

3. Prokuraturze na Woli w W-wie

4.Prokuraturze Krajowej

 

 

PIERWSZY KOWBOJ AMERYKI NABIŁ NAS W BUTELKĘ…

Nie pomyliłem się. Pierwszy kowboj Ameryki tanio przenocował w Polsce jadąc na szczyt G20, zagrał na uczuciach Polaków POWSTANIEM WARSZAWSKIM, zainkasował blisko 100… miliardów dolców za zabawki dla Macierewicza, które dostarczy dopiero za kilka lat, załatwił sobie rynek zbytu na gaz łupkowy i poleciał do Niemiec robić wodę z mózgu zachodniej Europie, gdzie został obrzucony kamieniami.

Tak robi rasowy biznesmen, a nie rozmemłany polski polityk, zainteresowany sondażami wyborczymi we własnym kraju. W Polsce zaś nadal media rządowe z władzuchną pieją z zachwytu i chytry zabieg Donalda Trumpa przerabiają sztucznie na niebotyczny sukces, który był jego sukcesem finansowym, a nie Polski.

Polska nie wiele wygra na tym wszystkim nawet politycznie. No chyba, że w środowisku…moherowych beretów. Nadal bowiem w świecie polityki będziemy uznawani za naiwny kraj, łatwy do otumanienia, o czym doskonale wie Trump, Kościół k i wierchuszka partii politycznych w Polsce, robiąca ludzi w balona na każdym niemal kroku.

Zauważcie Państwo ile osób w Warszawce dało się złapać wczoraj na obłudny lep Trumpa i rządowej propagandy, wymyślając pochwały, o których pierwszy kowboj sam, w życiu by nawet nie pomyślał. On mówił „wy barany”, a politycy przerabili to na „pierwsi obywatele świata”. On krzyczał „dawajcie szmal”, a polscy politycy przeflancowali to na „wielki przełom w historii świata”. Itd., itp. Od bzdur aż się roiło. Wypowiadali je zarówno zwykli ludzie, jak i profesorowie chcący podlizać się władzy. I to jest właśnie przerażające i źle wróży Polsce.

SZERYF I… SUCHY CHLEB DLA KONIA. Trump szuka „Bolka”

Od kilku tygodni „ PiSiory”  klęczą na kolanach, pieją z zachwytu i czekają na szeryfa, który ma dziś w towarzystwie ponad …700 kowbojów o 22:00 wylądować w Warszawie i w ciągu jednego dnia zrobić z nas LIDERÓW EUROPY, POTĘGĘ MILITARNĄ oraz PRZODOWNIKÓW w każdej dziedzinie. W Ameryce ludzie tarzają się ze śmiechu, aż wszystkie rzeki występują z brzegów, gdyż każdy tam wie, że Donald poleciał do Europy po dudki, a nie uszczęśliwiać Polaków.

I za każdego zainwestowanego dolara musi przywieźć do USA przynajmniej…100 dolców, bo jak nie, to zwalą go ze stołka. Wie o tym również sam prezydent Trump i dlatego od miesiąca chwali Polaków za głupią odwagę i wciska nam ciemnotę, z której szczególnie cieszą się „PiSiory” – licząc, że  dzięki temu wygrają kolejne wybory. Gdy jednak obudzą się za jakiś czas z letargu- dopiero będą mogli zobaczyć, że zostali zrobieni  w konia, a Polska wycyckana do cna.

Minister Macierewicz już rozdał podobno firmom amerykańskim w formie zaliczek…9 mld. Ileś tam kosztuje pobyt żołnierzy USA w Polsce. Dziesiątki, o ile nie setki miliardów wpompuje się w samoloty i tarczę antyrakietową. Zamiast w gospodarkę, nadal za Siemoniakiem miliardy wydamy na przestarzały złom szeryfa przywleczony z Afganistanu i innych zrujnowanych przez USA rejonów świata. A wszystko dla utrzymania władzy przez tych lub innych kombinatorów.

Każde mądre państwo na świecie najpierw rozwija gospodarkę, a później dopiero…wojsko. My robimy odwrotnie. Najpierw  zaciągamy długi i urządzamy za nie złomowisko licząc na to, że po przetopieniu tego żelastwa w sprzedanych za grosze Chinom hutach, zarobimy na żyletkach, które kupią bracia…Marsjanie.

Szeryf z grubą gotówką w sobotę z Europy wyleci do swojego kraju, a my z ręką w nocniku będziemy modlić się do Franciszka, żeby ojciec Dyrektor wziął nas za mordę i nakarmił  chociaż suchym chlebem dla konia, którego się nie doczekałem , bo ktoś obudził mnie ze snu.

I wedy dowiedziałem się z Internetu, że Donald Trump nie spotka się z prezesem Jarkiem, ale szuka „Bolka”, który już raz Polskę sprzedał, co bardzo urealnia mój sen. Obaj nas nakarmią trucizną jak Justysia Kamińska staruszków w DEW. Dzisiaj na śniadanie podała zimną kiełbasę „na gorąco”, nie z musztardą, a z…dżemem. Parszywy „chłodnik” za to podaje na…gorąco.

 

 

 

W OBRONIE JERZEGO ZIĘBY. Nie kupujcie rujnujących wam zdrowie „LEKÓW” z reklam

Dlaczego wokół Jarosława Kaczyńskiego, Antoniego Macierewicza, Mariusza Kamińskiego, Zbigniewa Ziobry a ostatnio i Jerzego Zięby oraz kilku innych tzw. kontrowersyjnych osób robi się wiele negatywnego szumu, psuje im opinię i rzuca kłody pod nogi ? Każda z wymienionych osób jest na swój sposób wyjątkowa, zajmuje się czymś innym i ma swoich zwolenników oraz zajadłych przeciwników.

Ja należę to tych, którzy każdemu z wymienionych raz może przypiąć laurkę, a innym razem słowa krytyki, w zależności od tego , co i jak robią. Nie potępiam ich jednak w czambuł, mimo że nie ze wszystkim się zgadzam. Każdy człowiek bowiem, mimo najlepszych intencji popełnia błędy. A z tych kilku wymienionych osób, wszyscy wykazują w tym, co robią: głębokie zaangażowanie, patriotyzm, dużą bezinteresowność, umiejętność myślenia kategoriami państwa, wyróżniającą się uczciwość, przyzwoitość  i poczucie sprawiedliwości. W szczegóły nie wnikam, bo nie one są tu najważniejsze.

Szczególną rolę w tym doborowym towarzystwie odgrywa Jerzy Zięba, który nie musi, ale chce i potrafi zadbać o zdrowie społeczeństwa oraz wie jak to zrobić. Kiedy nie było Zięby w Polsce, włącznie z lekarzami… pies z kulawą nogą nie wiedział, że istnieje i po co jakaś witamina D3, K2Mk7, TOKOTRIENOL delta, itd. Do dziś zresztą żaden szpital przyjmując pacjenta nie bada poziomu jednej z najważniejszych witamin D3 (25 OH).

 W Wojskowym Instytucie Medycznym na Szaserów w Warszawie, chirurg z wieloletnim „doświadczeniem”- kiedy pacjent powiedział mu, że nowotwór  leczy właśnie wit. D3- kazał skierować go do…psychiatry. A on właśnie do dziś żyje dzięki Ziębie i witaminie D3, która w Polsce jest tylko syntetyczna, a naturalną trzeba sprowadzać z USA lub Anglii. Podobnie zresztą jak naturalną witaminę E. Nie wstyd to szanowny panie prezesie Kaczyński ?

To dzięki Ziębie dowiedzieliśmy się po raz pierwszy, że nie wolno smażyć na olejach roślinnych, bo są rakotwórcze, a w tranie zalegającym apteki- omega 3 jest zbędny wtórny, a nie potrzebny człowiekowi… pierwotny. Książka „Ukryte Terapie” Jerzego Zięby polską medycynę przewróciła do góry nogami, pokazując jej szkodliwość i działanie na rzecz…przemysłu farmaceutycznego, a nie chorego pacjenta.

Ale Zięba nie jest lekarzem i nie odkrywa Ameryki. On tylko powiela to, co od przynajmniej 30 lat jest znane światowej nauce i… ukrywane przed chorym Polakiem, który ma zdychać od szczepionek, a nie leczyć się jajkami ( co dawno już proponował polski, wojskowy lekarz Jan Kwaśniewski). Zięba nie robi nic innego tylko to, co powinna robić rządowa, ułomna służba zdrowia, która nigdy się nie zreformuje, tak jak kowal nie zreperuje zegarka, dlatego, że ona szuka SZMALU dla siebie, a nie zdrowia dla chorych, za co z Ewą Kopacz na czele, całe ministerstwo trzeba wywieść na Sybir.

A przeciętni Kowalscy chodzący po ulicach powinni nosić Ziębę na rękach choćby dlatego, że dzięki niemu dowiedzieli się PRAWDY o własnym zdrowiu, farmaceutykach i chamskich praktykach niektórych lekarzy, którzy dla szmalu do dziś zbijają pacjentom życiodajny cholesterol. Czyli zamiast leczyć – dobijają.

Czy teraz rozumiesz człowieku dlaczego niszczą Ziębę ? Bo dla Twojego i dobra zdrowia wszystkich ludzi uderzył po kieszeni potężny przemysł farmaceutyczny i olejowy.  Sam jeden wypowiedział wojnę wielkim potentatom finansowym. A jak można Ziębę wspierać ? Po prostu nie oglądać kanałów TV szkalujących Ziębę, nie kupować oczerniających go gazet i nie głosować na tych polityków, którzy nie wspierają Jerzego Zięby w walce z ciężko chorą służbą zdrowia . A przede wszystkim nie kupować szkodliwych leków z obłudnych reklam telewizyjnych i prasowych.

Warto też zapytać samego siebie- dlaczego tępią również wymienionych na wstępie polityków ? Czy przypadkiem nie dlatego, że chcą dla Polski lepiej niż jest ? Ale żebyś mógł Polaku mądrze myśleć, najpierw musisz przestać  kupować i żreć truciznę zalegającą pułki sklepowe, aby Twój umysł był zdolny do logicznego myślenia.

 

 

CZAS SKOŃCZYĆ Z MRZONKAMI. Baby do garów, a chłopy do pługa, bo światu potrzebna jest ZDROWA ŻYWNOŚĆ. Terroryzm, koreańskie bombki i lokalne wojenki, to skutek chorej żywności i głodu

Śmieszą mnie kobitki, posłanki, feministki oraz inne radosne dziewczynki typu szczypiorek, marchewka, ogórek , które za ministrem Macierewiczem opowiadają w telewizornii bajeczki o naszej  obronności na wschodniej, zachodniej i południowej flance. Tym bardziej, że do obrony tych i północnej jeszcze flanki na Bałtyku- ironizując- mamy: 4 dzidy, 3 maczugi, 1 łuk, 2 latawce i dziurawy ponton.

W ludziach,  doszło w 3 województwach 400 przebierańców, pacholąt ubranych, że pożal się Boże i wyposażonych w kije, w których minister dostrzegł nowoczesność armii, a kobitki- gorącą miłość do ojczyzny, a nie do mamony. W odwodzie jeszcze czai się tabun- ciągnących nas w dołek finansowy- przewielebnych oficerów w długich kieckach z kropidłami.

 Możesz teraz więc obywatelu spać spokojnie, bo jak kiedyś ORMO, tak dziś WOT czuwają, a USA chwalą nas za wywalanie na ten cyrk 2% PKB, z których większość MILIARDÓW trafia do Ameryki właśnie, a trafiać będzie jeszcze więcej. Ile nie wiadomo dokładnie, gdyż wszystko-włącznie z przekrętami- owiane jest tajemnicą wojskową, której nawet nasłany przez prezesa Jarosława NIK nie rozwikła.

Wychodzi więc na to, że co od murzynów w Afryce  i skośnookich Azjatów wyciągnie z przedsiębiorcami prezydent Andrzej Duda, to utopi w błocie MON, co czyni już z powodzeniem od…70 lat bez żadnego pożytku.  A zabawa w wojsko jest droga i z roku na rok będzie  kosztować coraz więcej.

 Za 15- 20 lat, za które wg. ministra Macierewicza nasza armia ma być na tyle silna, żeby bronić się przed agresorem przez… 48 godzin (do czasu nadejścia pomocy sojuszników, która w czasie II WŚ też miała nadejść i nie nadeszła)    sprzęt, który dziś kupimy będzie kupą złomu, jak  zakupione od Fryców przez Siemoniaka leopardy, a nawet amerykańskie  F-16.

Nie znaczy to wcale, że WOT nie mają sensu, ale to temat na dłuższą rozmowę, a nie kilka linijek tekstu. Ja dalej upieram się przy swoim, że Polska powinna być krajem NEUTRALNYM, mądrym i silnie rozwiniętym gospodarczo, z małą liczbą kropideł, a dużą ilością ZDROWEJ ŻYWNOŚCI, która jest ogromną i dotąd nie wykorzystaną szansą. Machanie szabelką bowiem, to nic innego, jak tylko  obłudna teoria rządzących dla utrzymania władzy i doprowadzenia Polski do ruiny.

 

POZDROWIENIA DLA ARTYLERZYSTÓW W BARTOSZYCACH

Ekscelencje, księża, oficerowie i podoficerowie oraz obecne i byłe żony.

Nie przypadkowo zwracam się do Was w dość dziwnej  kolejności, ale taką z okazji Dnia Flagi  ustalił nasz  nawiedzony  i ukochany minister – Antoni Macierewicz. Pewnie niejeden numer  jeszcze nam wykręci, bo jego polityczna przeciwniczka HGW ze stołecznego ratusza, prawdopodobnie  po trzeźwemu i będąc w stanie nawiedzenia opędzlowała złodziejom pół Warszawy.

Witam Was zatem w Bartoszycach na kolejnym zjeździe artylerzystów i serdecznie pozdrawiam. Żałuję, że nie mogę być wśród Was, ale jak wzniesiecie toast za moje zdrowie, może następnym razem, po 8 latach… samotnej walki – bez udziału lekarzy- ze złośliwym nowotworem, stanę na nogi i odpalę  z sobą pocisk prosto pod nogi płk Marcina KUSA, żeby  pokłonić Mu się i życzyć  200 lat, a gen. Edwardowi PAWLICY pogratulować  wydania 2 książek oraz wytrwałości w organizowaniu  zjazdów, którymi Jasiu Mickiewicz żyje już rok przed spotkaniem. Przed tegorocznym zjazdem dał się chirurgom…3 razy pociąć skalpelem, żeby tylko na czas  zdążyć do Bartoszyc, taka jest magia tych spotkań.

Nie wiem tylko, czego mam życzyć mojemu przełożonemu, byłemu majorowi Stanisławowi Mikulakowi.  Mimo swojej 90-ki wygląda jak młodzieniec, porusza się jak baletnica, siwego włosa u niego nie uświadczysz, a okowita w ręku nawet mu nie zadrży, bo gdyby nawet chciała, to nie ma kiedy. A zatem też 200 lat w zdrowiu !

O ile są w Bartoszycach- pozdrawiam serdecznie swoich byłych sąsiadów: Jurka, Jasia i Józka, dzięki którym Bartoszyce w dobrej kondycji przetrwały kryzys demograficzny, a ja przeżyłem piękne chwile . Nastolatków i w ogóle wszystkich obecnych. Trudno nie wspomnieć  też mojego serdecznego przyjaciela, wspaniałego i bardzo przyzwoitego człowieka, a Waszego dowódcę pułku Ryśka KLEJNĘ, z którym być może niedługo będę mógł się spotkać  gdzieś na chmurce i poopowiadać mu jak to ładnie  jest w Bartoszycach, jak mile go wspominacie, jak serdecznie się sprawują  m.innymi Jurek Zakrzewski oraz Jasiu Mickiewicz zwany poetą

Życzę Wam miłych wspomnień, wesołej zabawy i wszelkiej pomyślności. Wszystkiego najlepszego i DUŻO ZDROWIA.

A tym, których dotknie nowotwór- powiedzcie, że niech zbytnio nie liczą na lekarzy, tylko na samych siebie. Mnie za każdym razem lekarze chcieli ciąć i obiecywali…5 lat życia. Bez nich i bez chirurgów żyję już 8-9 lat. Bo w chorobie tej nie należy operować, tylko wzmacniać układ odpornościowy.  Wojsko w tym nieszczęściu nie udzieli chorym żadnej pomocy.  Wierchuszka jest dziś głupsza niż była 50 lat temu.

Jeszcze raz pozdrawiam i życzę wszystkim NAJLEPSZEGO.

KOMISJE Z PORAŻENIEM MÓZGOWYM i SPYCHOTECHNIKA rozkładają wojsko na łopatki

To, co „robi” z małym efektem w Domu Emeryta Wojskowego 10 nudzących się panienek-  w firmie prywatnej, z co najmniej dwukrotnie lepszym efektem zrobiłyby…2 osoby.

Na funkcjonowaniu tej placówki, podległej bezpośrednio ministrowi obrony narodowej- mści się więc w pierwszej kolejności… przerost pracowników biurowych fabrykujących zbędne papiery i sprawozdania nad „produkcyjnymi”, czyli takimi, którzy  powinni bezpośrednio zajmować się staruszkami, co powoduje horrendalne koszty finansowe bez żadnych korzyści merytorycznych.  W sekcji żywnościowej np. – gdzie pracy jest najwięcej- w kuchni tyra…2 „kucharzy”, a za biurkiem  bąki zbijają…3 kobitki  (http://dew17.blog.pl/2017/05/12/porucznik-obnaza-oblude-personelu-mafia-nadal-ma-sie-dobrze/)

                                            ZAPATRZONY W MAJTKI…

Z drugiej strony, liczną administrację nie potrafi efektywnie wykorzystać „Tatko” dyrektor  DEW Michał Sejda. Po pierwsze dlatego, że są to w dużej części pociotki wpływowych osób, a po drugie- nie może „Tatko” kawaler oderwać oczu od kobiecych wdzięków i po trzecie- mafijna konstrukcja systemu wegetacji placówki nie daje dyrektorowi (kto by nim nie był) praktycznie żadnych możliwości swobodnego działania, co akurat jest mu na rękę, gdyż zawsze z nieróbstwa może wykręcić się sianem. Z tego też względu…

       … tolerowane są  tzw. święte krowy, co to kasę biorą, a mleka nie dają 

Komisja MON, która buszowała  po placówce, a której nazwisk „Tatko” nie chce ujawnić, gdyż zrobiła –jak zwykle- lipę większą od propagandy sukcesu Gierka…musiała być chora na porażenie mózgowe.

Zamiast bowiem wystąpić do ministra Antoniego Macierewicza z propozycją natychmiastowej zmiany statusu placówki lub choćby jej jasnego i jednoznacznego sprecyzowania; pilnej zmiany szkodliwego regulaminu DEW spreparowanego przez zapatrzonego w Merkel Siemoniaka;  zlikwidowania mafijnej struktury organizacyjnej, przy której praktycznie niemożliwe jest ustalenie winnych przekrętów, zaniedbań i nadużyć; stworzenia zdrowych i efektywnych zasad funkcjonowania DEW-  CHORA i niekompetentna komisja wydała… zalecenia pokontrolne  „Tatce”,  polegające na dokręceniu śruby…STARUSZKOM, rozgrzeszeniu  pociotek wraz z malowanym, żeby nie powiedzieć fikcyjnym dyrektorem  z nieróbstwa.

                                           Jest czy go nie ma- jedna cholera

I w ten prosty sposób- jak za komuny- w maliny zostanie wpuszczony nowy szef DSS MON  płk Leszek Kwiatecki oraz MINISTER. A bezprawie, nieróbstwo, znęcanie się w białych rękawiczkach nad staruszkami, nękanie ich, trucie, pozostawianie samych sobie bez pomocy oraz wsparcia, będą nadal-  o ile nie jeszcze bardziej- hulać po DEW, jak Żyd po pustym sklepie.

Bo rzeczywistość jest taka, że w wyniku niechlujstwa, lenistwa, wewnętrznych układów i układzików, braku nadzoru oraz złej organizacji… efektywną pracę wykonuje zarobionych po łokcie zaledwie 6 tzw. opiekunek, na których cały pozostały personel jeździ jak na łysej kobyle, podobnie zresztą jak na bardzo pracowitym  gospodarczym- Tadeuszu ZIELKOWSKIM, bez którego placówka już dawno by się rozpadła jak domek z kart. Do najbardziej efektywnej części personelu zaliczyć trzeba jeszcze: Stanisławę PIECHĘ , Grażynę BARTŁOSZEWSKĄ, Agnieszkę KUBIAK.  Z pozostałych blisko 60 osób personelu pożytek jest taki, jak i z magistra „Tatki” dyrektora. Jest czy go nie ma- jedna cholera.

                                          Najsłabiej pracujące sekcje w DEW…

, których indolencja i brak kompetencji najbardziej dają się we znaki pensjonariuszom to: zaniedbana  i źle zorganizowana od 25 LAT SŁUŻBA ZDROWIA, bez tołku i rozumu odbierająca staruszkom zdrowie sekcja ŻYWNOŚCIOWA  oraz zdemoralizowana ADMINISTRACJA i FINANSE z panią Jolantą Słuszniak na czele.

Komisja MON – jak zwykle- nie potrafiła tego wszystkiego dostrzec, co zaledwie jest tylko częścią problemów DEW, gdyż jest ich dużo więcej i poważniejszych jak np. organizacja sklepiku, zakładu fryzjerskiego, punktu pocztowego, bankomatu na terenie DEW, a nawet organizacja przychodni dla lekarzy specjalistów, itd. i itp.

 Narobiła trochę zamieszania, zmarnowała czas,  trochę papieru na IDIOTYCZNE ZALECENIA  i w poczuciu- kuźwa-  „dobrze” spełnionego obowiązku wyjechała w inne miejsce demoralizować i rozkładać wojsko na łopatki , szerzyć burdel oraz wprowadzać ministra w błąd, co z… jego upoważnienia bezkarnie od dawna robi też dyrektor BSiW MON płk Dariusz Wiśniewski.

                                                      Udupili staruszków

Nic dziwnego zatem, że zalecania tandetnej komisji polegają na jeszcze większym „udupieniu” staruszków niż to miało miejsce dotychczas  i utrudnieniu im życia poprzez  zakaz posiadania w mieszkaniach małych  kuchenek choćby turystycznych i pralek oraz … obowiązek robienia zakupów  w supermarketach , w których sprzedaje się najgorszy chłam. Pozbawiono też  przykutych do łóżka staruszków odbierania świadczeń emerytalnych z banków oraz bankomatów zabraniając personelowi  brania do ręki kart płatniczych pensjonariuszy.

Nie trzeba więc być lekarzem, aby  zauważyć panie ministrze Antoni MACIEREWICZ, że pod pana parasolem działają komisje z PORAŻENIEM  MÓZGOWYM. Dokładnie te same popaprańce, które za Siemoniaka, Komorowskiego, Sikorskiego i Klicha przyczyniły się do rozkładu polskiej armii i upadku jej sprawności oraz siły bojowej.

 

 

Jerzy ZIĘBA RZUCIŁ NA KOLANA w SEJMIE POSŁÓW i poderwał Naród do czynu

Wczoraj pod Warszawą piorun strzelił w samolot Wizz Air i natychmiast ujawniła się nieudolność polskiego państwa, przewoźnika i lotniska na Okęciu. Wbrew temu, co opowiada pani premier o sukcesach 500+  na wzrost produkcji stali w Chinach  i życie seksualne mrówek w Afryce, jesteśmy zwykłym ZEREM nie umiejącym zapewnić 220 pasażerom zmuszonego do lądowanie statku powietrznego, nie tylko szklanki herbaty, zastępczego transportu, czy noclegu, ale nawet zwykłej …informacji.

Nowy szef BOR- gen. Tomasz Miłkowski powinien natychmiast przestać chronić rząd, który kompromituje sam siebie i nie chce zdać sobie sprawy z tego, że on i SEJM, którym manipuluje- nie jest żadną władzą, tylko kiepskim sługą wobec NARODU. A dopóki będzie się uważał za władzę, nie będzie w Polsce demokracji.

Dobitnie mówił o tym w Sejmie 21 kwietnia Jerzy Zięba w ramach dyskusji o wyniszczających społeczeństwo produktach GMO, którymi codziennie faszeruje pensjonariuszy dyrektor DEW- Michał Sejda, od 4 lat nie przyjmujący do wiadomości żadnych argumentów. Media o tym milczą . Ale na You Tube, bez względu na wiek, każdy Polak powinien się z jego  wystąpieniem zapoznać.



-My NARÓD- mówił do przewodniczącego posła stanowczym głosem Jerzy Zięba, wskazując ręką na liczne audytorium- NAKAZUJEMY wam posłowie uwolnić Polskę od GMO (…). My NARÓD, my władza- NAKAZUJEMY wam posłowie zameldować o wykonaniu zadania (…)

Na sali zapanowała grobowa cisza, a następnie wybuchła burza oklasków. Nikt od wojny do Sejmu tak ostro jeszcze nie przemówił. To niewątpliwie  podniosło Polaków na duchu i zjednoczy ich wokół spraw zdrowia oraz walki ze śmiercią jaką są produkty GMO. Brawo Panie Jerzy. Znaczy Pan więcej niż ospały w tej materii rząd i całe ministerstwo zdrowia razem wzięte. JEST PAN WIELKI.  Miliony Polaków stoją za  Panem murem. Tylko Jerzy Zięba bowiem może uchronić Polaków oraz ich rodziny przed utratą zdrowia i zagładą, gdyż posiada wiedzę jakiej nie ma nikt w Polsce.

DLACZEGO ANTONIEMU MACIEREWICZOWI ROBIĄ KOŁO PIÓRA ?

Amerykanie przyjechali do Polski,  nie po to, żeby  nas bronić- tylko załatwić swoje interesy. Jakie ? Też chciałbym wiedzieć. Przecież otwarcie tego nie powiedzą, można się tylko domyślać. Ale jedno jest pewne- jak załatwią swoje, zwiną żagle i tyle będziemy ich widzieć.

Nikt z rządu nam tego nie powie, bo nie może i nie wypada. Mnie wypada, gdyż jestem jednym z Kowalskich i do tego, w takim wieku, że Jankesi mogą mi nadmuchać.

Chirurg nie umiejący wyleczyć gangreny, tnie nogę nie po kawałku, tylko od razu całą- przy biodrze. Bez operacji by ją wyleczył Jerzy Zięba, ale nie ma papierów, mimo że ma umiejętności i potrafi. I dlatego, że potrafi jest… tępiony przez przemysł farmaceutyczny oraz…rząd. Bo farmacja ma pieniądze, które zarabia na…wykańczaniu ludzi „lekami”, a tych pieniędzy dla utrzymania władzy potrzebuje…rząd. I koło się zamyka.

Z Antonim Macierewiczem jest podobnie, staje się  niewygodny i niebezpieczny dla sprawujących władzę, bo jest operatywny, rzutki, ambitny oraz lepszy od innych. Trzeba go więc „udupić”. No i zaczęło się… od Misiewicza robienie Antosiowi koło pióra. Coraz głośniej mówi się o dymisji ministra przy okazji „rekonstrukcji” rządu. A każda „rekonstrukcja” to nic innego, jak wywalanie za burtę zdolnych i zastępowanie ich miernotami, czyli BMW, co robili sekretarze PZPR, prymitywni prezydenci i premierzy.

Amerykanie, którzy wybrali prezydenta podobnego trochę do Macierewicza, bez wahania zrzucającego największą bombę na Afganistan, przyglądają się Polsce z politowaniem, a trochę i z obawą, żeby i im Antoś jakiegoś numeru nie wykręcił, gdy będzie stał mocno na nogach. I to jest dobrze, tak być powinno.

Moim zdaniem- mamy w Polsce najlepszy układ z dotychczasowych. Posiadamy Napoleona, który jest znakomitym graczem politycznym; mamy prezydenta, którego wstydzić się nie musimy; mamy pszczółkę Beatę, która dzięki swoim cechom charakteru wygrała podwójne wybory i wreszcie mamy wybitne osobowości takie jak np.: Zbigniew Ziobro, Patryk Jaki, Mateusz Morawiecki, gen. Piotr Makarewicz, gen. Waldemar Skrzypczak, gen. Grzegorz Gielerak oraz Antoni Macierewicz właśnie i wielu, wielu innych : uczciwych, szlachetnych, przyzwoitych oraz oddanych Polsce patriotów.

Kraj potrzebuje współpracy między takimi ludźmi, a nie wojen na górze, jakie uprawiał np. „Śrubokręt”. Zachód, który krytykuje to czy owo, tego lub tamtego- działa we własnym interesie, a nie Polski. W opozycji też część stanowią pospolici zdrajcy i karierowicze, którym za grosz nie należy dawać wiary. Oni dla osobistych korzyści sprzedaliby ojca i matkę. Macierewicz by tego nie zrobił- i dlatego chcą go wysiudać ze stołka.

SKURWYSYŃSTWO, HIPOKRYZJA, INDOLENCJA , brak rozumu i gospodarności, to cechy potrzebne do pracy w wojsku

Aby być w miarę zdrowym- człowiek powinien miesięcznie zjeść co najmniej …60 różnych i najwyższej jakości artykułów spożywczych, w tym…więcej niż połowę na surowo.

 „ Wykwalifikowany”  personel DEW- jak twierdzi dyrektor Michał Sejda, o zdrowym żywieniu, podobnie jak przeciętny Kowalski, nie mający wielkiego pojęcia, mimo zwracanych mu uwag- spokojnie przyjmuje fakt, że jego „dietetyczka” z 60 różnych i niezbędnych artykułów serwuje staruszkom zaledwie kilka, w tym pseudowędliny tak dalece nasączone wodą z solą, cukrem i rakotwórczą chemią, że w ciągu kilku godzin tracą ponad połowę wagi. I jeszcze wypisuje bzdury, że są bezpieczne dla zdrowia.

Tak, ale tylko wtedy, gdy się je zjada 2-3 razy w roku, a nie 2 x dziennie, gdyż wtedy nieuchronnie  taka praktyka prowadzi do chorób nowotworowych, podobnie jak używany w kuchni olej roślinny.

Akceptuje na stołówce kurczaki wyhodowane na hormonach i antybiotykach, które są tak chore, że gdyby im w porę łba nie ucięli zdechłyby same. Toleruje najgorszą produkcję przemysłu mleczarskiego w postaci jogurtów i serków smakowych zawierających wyłącznie chemię i szkodliwe dla zdrowia słodziki; serki topione i niszczące zdrowie, imitujące ser żółty paskudztwo zaklejające jelita i trudne do strawienie, ale ślicznie zawinięte w papierek.

Osobny rozdział stanowią tłuszcze. Lekarze przez 50 lat błędnie straszyli ludzi cholesterolem i straszą nadal. Zalecali wyłącznie oleje i margaryny, a zabraniali smalcu i tłuszczów zwierzęcych. Okazuje się, że 50 lat popełniali  kardynalny błąd i wpędzali ludzi w choroby, co rusz domagając się…podwyżki wynagrodzeń, podobnie jak nauczyciele, którzy bez kalkulatora nie wiedzą ile jest 2 X 2. A tymczasem tłuszcze zwierzęce leczą, od nich się nie tyje, a chudnie, nie są przyczyną cholesterolu, a ich nadmiaru zjeść nie można, gdyż organizm posiada regulator i nadwyżkę  zwymiotuje.

Przeciwieństwem są oleje roślinne, które już na półce sklepowej są rakotwórcze, od nich właśnie chorujemy na miażdżycę, nowotwory oraz wiele innych chorób i dlatego w DEW „dietetyczka” z Sejdą  nie mogą się z nimi rozstać, ujawniając swoje prawdziwe intencje.

Z warzyw,  zamiast  - niezwykle bogatych w wartości odżywcze: kiszonej we własnym zakresie kapusty, kiszonych ogórków, własnych przetworów z papryki, pomidorów sezonowych , pora, jarmużu, surówek z białej kapusty, itp.  DEW podawał emerytom dla zatrucia schorowanych organizmów… bezwartościowe zimą i sztucznie pędzone toksynami pomidory GMO oraz sałatę, wywalając pieniądze w błoto. Brak rozumu i jakiejkolwiek gospodarności.

 Głupota i lekceważenie swoich obowiązków, na rzecz utrzymywania na etatach pociotków, nierobów i zwykłych nieudaczników…kosztem bezradnych i bezbronnych staruszków.  Szkodzenie im dla swojej wygody i pozyskiwania względów zdradzającego symptomy  prywaty, głupoty oraz bezduszności  dyrektora DSS MON (o Filipczaku mowa, którego już nie ma) . Indolencja oraz inercja to wszystko, co pozostało po dobrze zapowiadającym się w gębie 4 lata temu Michale Sejdzie. I nic dziwnego, że niektórzy  tęsknią za  rządami „Oszusta”.

Brak reakcji na wadliwie wykonywany remont DEW, udział w pisaniu niekorzystnego dla staruszków regulaminu placówki, który znacznie pogorszył ich warunki pobytu zarówno w kwestii odpłatności jak i wyżywienia, kompletny brak pomocy prawnej, kłamstwo, okradanie osób niepełnosprawnych z dodatku pielęgnacyjnego oraz wiele innych mankamentów- nie wystawiają dyrektorowi Sejdzie dobrego świadectwa.

Nie chcę z niego zrobić wielbłąda odpowiedzialnego za wszystko, gdyż gro winy za zło, które się dzieje w DEW obciąża płk Sławomira Filipczaka i DSS MON oraz płk Dariusza Wiśniewskiego z BSiW MON, który znając sytuację krył winnych koleżków i okłamywał ministrów, włącznie z Antonim  Macierewiczem.

Niemniej to Sejda jak lew powinien walczyć o jak najlepsze warunki dla staruszków, to on powinien  stawać okoniem, pisać apele, prośby, raporty, żądania i blogi, on powinien uświadamiać  podopiecznych, a nie ktoś inny.  A co robi ? Ogłupia ludzi i tak tańczył jak mu Filipczak grał, co może robić  trefniś uprawiający krotochwile, a nie poważny dyrektor.

Jakim trzeba być skurwysynem i hipokrytą, moralnie  zgniłym człowiekiem, łajdakiem i  wściekłym zwierzęciem, żeby samemu napisać  szkodliwy dla staruszków regulamin, zatwierdzać  rakotwórcze posiłki, zmuszać emerytów do ich jedzenia, a kiedy już śmiertelnie zachorują- nie udzielać im pomocy i odmawiać wymiany rakotwórczych produktów na lecznicze, jak np. na żółtka jaj, bo… regulamin na to nie  zezwala ? Myślę, że nowy dyrektor DSS MON- płk Leszek KWIATECKI to wyprostuje.

 Przecież taka bestia powinna  o chlebie i wodzie zgnić w pełnych wygłodniałych lwów  lochach lub być codziennie torturowany  w więzieniu, a nie kierować  domem pomocy społecznej, spokojnej starości, czy Domem Emeryta Wojskowego. Taki typ nie ma prawa pracować  nawet ze zwierzętami, a co dopiero z ludźmi. Ale w bezmyślnym wojsku wszystko jest możliwe. Filipczak pracował do 31 marca 2017 r., jego kapciowy i współtwórca ludzkich nieszczęść w DEW- Michał Sejda „pracuje” nadal. Gdzie są organy ścigania, gdzie są prokuratorzy, co ci ludzie robią, czy minister Zbigniew Ziobro nie ma racji, że rozpędza to parszywe towarzystwo na cztery strony świata ?

Gdzie są i byli generałowie, którzy mają pretensje do ministra Antoniego Macierewicza,  że pozwala im bez żadnych konsekwencji odejść na wysokie emerytury ? Dawno już powinni być co niektórzy zdegradowani i po wyrokach. Zarabiać na chleb rozładowywaniem wagonów bądź zamiataniem ulic, a nie w lampasach strugać  obrażonych dygnitarzy.

Nie tylko w Syrii, w POLSCE TEŻ WYKAŃCZAJĄ LUDZI, tylko innymi metodami…

86 osób, w tym 20 kobiet i 30 dzieci zginęło nagle w Syrii, w wyniku zamachu chemicznego przy użyciu gazu sarinu. Ile przedwcześnie zmarło w wyniku nękania, wyczerpania nerwowego i złego żywienia w DEW – nikt nie bada.

Co niektórzy, najstarsi wiekiem pamiętają zawały serca, udary oraz nagłą śmierć tych, których za czasów  byłego dyrektora Tadeusza „Oszusta” Kurzyńskiego wykańczano w białych rękawiczkach, za „niesubordynację”, czyli reakcję na masowe złodziejstwo, nadużycia gospodarcze, defraudacje, przekręty, znęcanie się nad staruszkami, itp.

 Informowana o tych faktach prokuratura na Woli wszystko zamiatała pod dywan. Dokładnie to samo robi nadal, gdy zdrowie i życie pensjonariuszy jest zagrożone idiotycznym wręcz żywieniem przez obecne kierownictwo placówki. Nie przestrzega się poszpitalnych zaleceń dietetycznych lekarzy, a diety wymyślone w DEW,  to lipa na kółkach, wołająca o pomstę do nieba. O więźniów i przestępców dba się lepiej niż o staruszków. Ale o tym innym razem.

Dziś wspomnę tylko o tym, że rakotwórcze produkty i chorobotwórcze potrawy serwuje się pensjonariuszom  kilka razy  dziennie, a chorym na nowotwory - o czym piszę na blogu dew17-  nie można dać na śniadanie pokarmu najzdrowszego i leczącego RAKA…JAJEK. Dyrektor Michał Sejda tłumaczy bezrozumnie, że takie są… procedury. To trzeba je dyrektorze kuźwa zmienić, a nie tkwić w głupocie, powielać  idiotyzmy wojskowych przygłupów i wykańczać ludzi. A pan to bezkarnie robi !

Oto fragment regulaminu DEW jaki Sejda wraz z dyrektorem DSS MON- płk Filipczakiem wymyślili w celu powolnego, ale permanentnego uśmiercania staruszków i podsunęli do podpisania Siemoniakowi. To cytat z pisma dyrektora Sejdy z dnia 08.02. 17r: „ (…) Za niespożyte posiłki nie przysługują zwroty w postaci równoważników pieniężnych oraz nie ma możliwości wymiany produktów spożywczych na inne. Obecnie stosowane są trzy diety: podstawowa, lekkostrawna oraz cukrzycowa. Jadłospisy sporządzone są przez wykwalifikowany personel oraz zatwierdzone przez Dyrektora DEW” (…).

Jak denne kwalifikacje ma personel Sejdy widać po jakości i zestawach posiłków, które świadczą również o kwalifikacjach dyrektora, który je zatwierdza. 3 diety, niczym w praktyce nie różniące się od siebie, to pic na potrzeby przygłupawych kontroli wojskowych, gdyż staruszkom potrzebne są diety INDYWIDUALNE na konkretne schorzenia, a nie lipa jaką Sejda przedstawia.

W Polsce i w DEW staruszkowie chorują przede wszystkim na układy krążenia, a co drugi człowiek po 75 roku życia ma…NOWOTWÓR ZŁOŚLIWY, które Sejda ze swoim ograniczonym umysłowo personelem… ROZWIJA I KARMI.

A poza tym prokurator powinien sprawdzić czy zgodne z konstytucją jest takie postępowanie oraz jaki cel ma zmuszanie siłą emerytów do jedzenia trującego chłamu w DEW, braku możliwości rezygnacji z posiłków, braku możliwości zwrotu równoważników pieniężnych oraz wymiany produktów na inne. Takie zasady obowiązywały tylko w obozach KONCETRACYJNYCH. A może Filipczak i Sejda to pozostałości po SS-manach?

Przed Filipczakiem i Sejdą , przez 20 lat obowiązywały inne zasady, które nie szkodziły staruszkom. Cytuję: „(…) mieszkańcy mają prawo rezygnacji całkowitej lub częściowej z wyżywienia(…); „całodzienne wyżywienie przysługuje mieszkańcom według norm przewidzianych dla wojskowych zakładów leczniczych, dietetyczne- zgodnie ze wskazaniami lekarza(…); (…) dom za pośrednictwem bufetu umożliwia zakup nabiału, pieczywa, wyrobów cukierniczych itp. na zasadzie zamówień (…);

Dlaczego i na jakiej podstawie te warunki niezbędne dla bezpieczeństwa pensjonariuszy zostały przez matołeczków zlikwidowane, a ze staruszków uczyniono niewolników ? Ktoś za to powinien odpowiadać karnie !

Wczoraj przyszedł do mnie człowiek niewątpliwie inteligentny z pretensjami, że napisałem o nim nieprawdę, co cechuje każdego, kto przeczyta o sobie coś niepochlebnego, nawet gdyby krytyką nie było. Taki to już jest los piszącego.  W przypadku uznania na wyrost, nawet gdyby było bajką na resorach i największym kłamstwem, ludzie pretensji nie mają, gdyż każdy lubi być chwalony, a nie ganiony.

Miał więc on o to do mnie pretensje , że napisał w swoim zaświadczeniu, iż nie widzi przeszkód, żeby ślepy przechodził na drugą stronę ulicy po przejściu dla pieszych, co jest przecież normalne dla normalnych ludzi. Nie dopisał jednak, że tylko na zielonych światłach. Głupia teściowa sąsiada uparła się, że przy czerwonych światłach również i…zginęła pod TIREM. Kiedy wytknąłem mu ten drobny błąd na papierze, a tragiczny w skutkach poczuł się dotknięty.

Gdyby tak do dyrekcji DEW lekarz napisał  pacjentowi, że nie widzi przeciwskazań, aby dawać  choremu mieszkańcowi 4 jajka na śniadanie, to tak jakby nic nie napisał. Matołeczki nie zrozumieją, bo chcą człowieka wykończyć  lub bezmyślnie trzymają się procedur ustanowionych przez jakiegoś przygłupa w mundurze. Powinien więc napisać  wyraźne zalecenie  „ iksińskiemu na śniadanie  proszę wydawać 4 jajka na miękko” i byłoby po sprawie. Tego nie zrobił , wiedząc doskonale, że to co napisał nie przyniesie żadnego rezultatu. Można mieć do niego pretensję, czy nie ?

 Nie chciał się nikomu narazić, czy może czegoś się bał ? U medyków bowiem też można stracić z dnia na dzień uprawnienia za nieprzestrzeganie idiotycznych procedur. Świat medyczny chce leczyć, ale nie wyleczyć, podobnie jak przemysł farmaceutyczny.

PROŚBA DO PROKURATORA GENERALNEGO ZBIGNIEWA ZIOBRO

Mimo, że kolejna afera finansowa w wojsku wisi w powietrzu, prokuratura  chowa głowę w piasek. Wojskowe Biuro Emerytalne informuje, że nie odbiera osobom niepełnosprawnym i starcom po 75 roku życia dodatków pielęgnacyjnych, a Dom Emeryta Wojskowego na piśmie podaje, że…ODBIERA.

Kto kłamie i dlaczego, a kto mówi prawdę ? Faktem jest, że 60 % dodatku pielęgnacyjnego ktoś pensjonariuszom DEW…bezprawnie potrąca. A wszystkiemu winien jest szef DSS MON- płk Sławomir Filipczak, który interpretuje przepisy wg swego widzimisię i naciąga prawo na niekorzyść staruszków, a jednocześnie odpowiada za DEW oraz WBE, gdyż jest ich przełożonym. Najdziwniejsze jednak jest to, że nikt tego problemu rozwikłać nie potrafi. Minister Macierewicz  również wydaje się być bezradny

Na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich NSA ustalił, że dodatek pielęgnacyjny nie jest DOCHODEM, co RPO przyjął jako prawo obowiązujące, a później ten sam RPO w wyniku pokrętnego wyjaśnienia Filipczaka, odwraca kota ogonem i przyjmuje, że JEST dochodem, co pozwala zabierać pensjonariuszom DEW ponad połowę dodatku, mimo że DEW domem pomocy społecznej nie jest.

Podobnie jest z wyżywieniem – kompletna dowolność silniejszych. Pensjonariusz  DEW ma jeść to, co mu pod nos podstawią, nawet ARSZENIK i nie ma prawa kuźwa nawet pisnąć. A jak mu się nie podoba, to może nie jeść serwowanej mu trucizny, ale płacić musi. Przecież to jest chore.

TYM RAZEM PROSZĘ O INTERWENCJĘ PROKURATORA GENERALNEGO I MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI ZBIGNIEWA ZIOBRO. Bo z rejonową prokuraturą na Woli można rozmawiać jedynie o d..ie Maryni.

Przy okazji warto by ustalić status DEW. Opłaty bowiem pobiera bodaj najwyższe w Polsce. Domem Pomocy Społecznej ponad wszelką wątpliwość nie jest, bardziej już wykańczalnią staruszków. A mimo to powołuje się- jak jest mu tak wygodnie- na przepisy o domach pomocy, żeby uniknąć odpowiedzialności. Przekręt czuć tu na kilometr.

RZĄD KPI Z LUDZI, MIMO ŻE DEKLARUJE, IŻ CHCE DOBRZE

Co by się złego nie stało, wszystkiemu winna Rosja oraz Putin, choć nie ma na to najmniejszych dowodów, jak w przypadku polskiego konsulatu na Ukrainie. W Polsce- piękna pogoda 1-go kwietnia, więcej jajek w kurniku Kowalskiego i kilka więcej urodzeń w lubelskim, to nic innego tylko zasługa programu 500+. Jak władzuchna  w wyniku samowoli limuzynami rządowymi kaleczy drzewa, to nie premier, Macierewicz, Kownacki oraz borowiki  są winni, tylko spokojnie stojące topole lub przypadkowy człowiek znajdujący się w pobliżu miejsca zdarzenia.

 Publikatory trąbią o sukcesie ministra Macierewicza, który za miliardy kupuje 3 samoloty dla VIP-ów i 8 śmigłowców dla wojska, które potencjalny agresor zniszczy w 10 minut – zanim zdążą wystartować. Ganią zaś prezydenta Andrzeja Dudę za epistolarną (listowną) politykę w stosunku do Macierewicza, choć ja uważam, że jest to postępowanie słuszne, bo jawne, transparentne i nie dające powodów do spekulacji w świecie obłudnej polityki. Pod stołem, to „Król Europy” z Siemoniakiem brali szmal od niemieckiej CDU…za sprzedawanie Polski i co z tego wyszło ?

                                        W Polsce mamy poważniejsze problemy !

Ot choćby taki, że w 2014 r…  9 000 000 Polaków miało 60 lat i więcej i do dziś boją się jutra, gdyż nie wiedzą co z nimi będzie. Z 45 000… 75-latków znajdujących się w ponad 600  Domach Pomocy Społecznej- na 3 staruszków…2 chorują na nowotwory złośliwe, a prawie każdy na układ krążenia, co jest wynikiem wręcz idiotycznego żywienia. Są to dane z 2014 r, aktualnych bowiem  nie ma, gdyż ludzi starych i w podeszłym wieku władza ma po prostu w DUPIE. Szkli im oczy Putinem, Ukrainą, złomem wojskowym, a poważnymi sprawami narodu nie ma kto się zająć.

                                               Na nowym blogu- dew17.blog.pl

…pokazuję codzienne życie staruszków w Domu Emeryta Wojskowego. Podaję nawet codzienny i karygodny, rakotwórczy i chorobotwórczy jadłospis. Niektóre materiały przesyłam do kancelarii premiera, ministerstw i prokuratury. Czy myślicie, że jest jakaś reakcja ? Absolutnie, władzuchna jest zajęta sobą, obłudą i propagandą sukcesu. Już po roku robi dokładnie to samo, co robiły poprzednie rządy. Jeżeli tak będzie nadal- upadnie. Ale nam nic z tego, bo przyjdzie następna- dokładnie taka sama.

 

 

CHORA DOBROCZYNNOŚĆ. Niech sukienkowi zżerają to sami.

500+ okazało się tak skuteczne, że Caritas przez ostatnie dni organizował zbiórkę żywności dla… głodujących rodzin… wielodzietnych. Ktoś tu więc kłamie. Albo 500+ , wbrew temu co głosi premier Beata Szydło, nie spełnia swojego zadania i akcja służy jedynie ogłupiającej propagandzie, albo zachłanny Caritas zbiera dary w celach marketingowych- na…handel, co niejednokrotnie miało już miejsce.

    Ale mniejsza o to- kto na co zbiera, ważniejsze jest to, co zbiera Caritas dla najbiedniejszych  i potrzebujących. Na ten temat wypowiedziała się przed kamerami TVP jedna z zakonnic prosząc, żeby ludzie w sklepach ofiarowali: oleje, margaryny, konserwy, mąkę, makarony, słodycze, serki w opakowaniach  oraz inny chłam mogący dłużej poleżeć w magazynach.

    Co za prośbą wyedukowanej przecież, a nie głupiej zakonnicy się kryje? Po pierwsze – skoro coś ma leżeć w magazynach, to z pewnością nie jest przeznaczone dla potrzebujących. Po drugie- wszystko czym chce najbiedniejszych uszczęśliwić zakonnica, to produkty RAKOTWÓRCZE i CHOROBOTWÓRCZE. Oleje i margaryna to produkty wręcz  zabójcze, które na ekranach TV w sposób podstępny reklamują w imieniu wielkich sieci handlowych  przekupni kucharze: M, W, O i jeszcze kilku innych, gotowych za parę groszy utopić w nowotworach (olejach) nawet własnego ojca i matkę.

    Przy okazji tych niby charytatywnych, a nie zabójczych akcji- DEMORALIZUJE się młodzież, która w jak najlepszej wierze poświęca się wolontariatowi, służącemu dobijaniu i uśmiercaniu najbiedniejszych oraz nieszczęśliwych, wrzucając  im na grzbiet trudne do wyleczenia i przewlekłe choroby.

      Za taką „DOBROCZYNNOŚĆ” to ja sukienkowym dziękuję i proponuję, żeby to, co zbiorą ZŻERALI SAMI.

       Taką samą „żywnością”, za zgodą obłudnego państwa, truje się w DPS-ach staruszków, a nawet pensjonariuszy jedynego w Polsce Domu Emeryta Wojskowego w  Warszawie… nad czym czuwają ludzie z dyplomami magistrów i … lekarze z Modlina. WSTYD I HAŃBA.

POLACY W WIĘZIENIU GUANTANAMO na Kubie

Z przecieków  mediów zachodnich wynika, że z początkiem kwietnia –jako pierwsza ekipa zagraniczna- do pracy w amerykańskim więzieniu na Kubie , zajmującego się torturowaniem i  nieludzkim traktowaniem więźniów w Guantanamo-jedzie polska ekipa kucharzy z DOMU EMERYTA WOJSKOWEGO w Warszawie, którą skompletował dyrektor Michał Sejda i którą kieruje Justyna Kamińska- „dietetyczka”.

      Przez kilkanaście tygodni żywienia staruszków- jako jedynemu zespołowi w całej Europie, USA  i Rosji – nie udało im przygotować choćby jednego posiłku, żeby nie był spaprany i w pełni nadawał się do jedzenia. Za to wszystkie odbijają się na zdrowiu pensjonariuszy. Jest więc nadzieja, że polski zespół kucharzy, pod egidą SEJDY i KAMIŃSKIEJ w krótkim czasie wytruje wszystkich terrorystów na świecie.  

Przed wylotem na Kubę zespół żywieniowy DEW-za swoje zasługi- od polskiej Opozycji Totalnej ma otrzymać Wielką Gwiazdę Grabarzy Międzynarodowych.

W Brukseli wygrała Polska z Kaczyńskim, a nie Tusk z Merkel…

Polacy nie znają prawdy o swoich prezydentach, premierach , VIP-ach oraz partiach politycznych . Bazują na tym, co przedstawiają im  manipulowane media. A te kłamią jak najęte, podobnie jak robione na zamówienie sondaże  . 80%  gazet jest w rękach Niemców. Mimo cenzury, za komuny- często  łatwiej było coś wydrukować w prasie niż obecnie. Jedynie bez problemu ukazują się w mediach wysoko opłacane reklamy chorej zachodniej żywności i dobijających ludzi  farmaceutyków.

                                          Król Europy chce być CAREM ?

W ostatnich dniach jednak głównym tematem jest „Król Europy”. Najpierw za pieniądze CDU , mając za kapciowego Siemoniaka tworzył z Olechowskim oraz śp. Płażyńskim PO. Później za niemieckie grajcary organizował wybory i dorwał się do władzy, dzięki temu, że kłamał i oszukiwał jak wściekły pies.

W Zielonej Górze np. organizując przedwyborczą „manifestację”- prezydent miasta  Bożena Ronowicz załatwiła mu 2 klasy młodzieży szkolnej, której Donaldziunio wręczył przywiezione z sobą na żółtej ciężąrówce transparenty i deski z hasłami. Do tego cyrku dołączyło jeszcze kilku harleyowców i wszyscy kilka razy okrążyli Ratusz wrzeszcząc narzucone młodzieży okrzyki poparcia. TVP pięknie to zmanipulowała i wyszła manifa tak piękna jak i fałszywa. Miasto ze śmiechu pękało, ale Polska widziała na ekranie obłudnej telewizorni męża stanu, a nie kaszubsko- niemieckiego szubrawca.

                                                   Osiem lat okradania Polski

Któryś już raz ogłupiony propagandą i bezmyślny Naród zagłosował na 10 000 partyjkę zwaną PO. I w ten prosty sposób, wyprowadzając kolegów w pole – Donaldziunio mianował się premierem.

Watykan i CIA na stołku prezydenta miały swojego agenta „Bolka”, radziecka KGB – agenta „Olka”, to niby dlaczego CDU i fryce nie mogliby mieć agenta zwanego „Słońcem Peru”. No i mają. Polska się dziwi, że Niemcy o niego dbają. No jak można nie dbać o gościa, który z korzyścią dla Niemców rozwalił polskie stocznie i do ruiny doprowadził kopalnie węgla oraz stworzył setki afer wyprowadzających szmal do niemieckich banków.

     Kanclerz Angela zrobiła go za te osiągnięcia nawet „Prezydentem Europy”… po raz drugi. Za 2,5 roku, za wyrwany drogą przekrętów z Polski szmal już planuje zrobić go … prezydentem Polski. Dlaczego?

                                    Wraca RZESZA NIEMIECKA, IV z rzędu…

Zrujnowana, ale bogata w minerały Polska i  służalczo poddany  „Słońce Peru” na stołku prezydenta- do planów pani kanclerz, która lepiej od Hitlera od lat buduje IV RZESZĘ NIEMIECKĄ , pasują jak w pysk strzelił. Dziwnym trafem nie dostrzega tego Antoni Macierewicz, który z klapkami na oczach głównego wroga widzi wyłącznie w…Rosji.

Na profity z Niemiec liczą również prawdopodobnie tacy polscy „patrioci” jak: Siemoniak, Kopacz, Kidawa-Błońska, Neuman i kilku innych, tworząc V kolumnę. Tusk dla wysokiej, unijnej emerytury zdradził Polskę i uciekł do Brukseli. Pewnego dnia zwieją z Polski wyżej wymienieni, ale najpierw będą próbowali wyprowadzić tłumy na ulicę. Nie dla idei- dla szmalu. A Ty Polaku nadal liczysz na Tuska? Biednyś Ty, biedny…będziesz robił za mięso armatnie.

                            Kaczyński jest zbyt inteligentny, żeby nie przewidywał…

…wygranej Tuska w Brukseli. Po co więc do boju wysłał premier Beatę Szydło przeciwko  przywódcom 27 krajów ? No właśnie po to, żeby pokrzyżować plany Niemców w tworzeniu IV Rzeszy, żeby najmniejszym kosztem ujawnić prawdziwe, mocarstwowe plany Niemców i wreszcie po to, żeby pokazać światu, że w Polsce jest polityk, z którym wszyscy muszą się liczyć, podobnie jak i z całą Polską. Czas pokaże niebawem, że Brukselę przegrali Tusk z Merkel.

    Bo wszystkie NARODY 27państw UE- zarówno te duże jak i małe- dzięki kontrowersyjnej sprawie Tuska zrozumiały w następny dzień po wyborach, że są jedynie wasalami przebiegłej kanclerz Angeli Markel… dzięki czemu ich „przywódcy” dla osobistych korzyści mogą chodzić po czerwonym dywanie, publicznie klepać się po stetryczałych plecach i lizać po pomarszczonych pyskach. Nic więcej. Wcześniej czy później Narody te musi ogarnąć wstyd i chęć naśladowania Polski. A ich przywódcą ideowym będzie właśnie już podziwiany za odwagę i umiejętności Jarosław Kaczyński.

 

RZECZPOSPOLITA MATOŁKÓW i pieprzenie kotka za pomocą młotka.

Pan dochtur, z nadania matołków minister Radziwiłł Konstanty, podobnie jak jego kolega Owsik głoszą wszem i wobec, że mamy za mało lekarzy, łóżek, szmalu i w ogóle wszystkiego, i dlatego jest coraz więcej chorych, dłuższe są kolejki do tzw. specjalistów, itd., itp.  W związku z tym trzeba od podatników zabrać lub w przypadku Owsika zebrać coraz więcej grosza, co robi się od 25 lat, przekręcić go lub zmarnować i wtedy dopiero będzie lepiej, co jest absolutnym kłamstwem, udowodnionym przez rzeczywistość. Im więcej bowiem  pompujemy w służbę zdrowia- tym jest gorzej.

     Podobnie rzecz się ma z obronnością, rolnictwem, gospodarką, przemysłem, szkolnictwem, nauką, itd. Dlaczego? A no dlatego, że jest to myślenie MATOŁKA prowadzące do zguby, a nie do postępu.

     Zacznijmy od rolnictwa. Im więcej damy chłopu unijnego grosza, tym więcej wyprodukuje on chorobotwórczego chłamu do sprzedaży, bo głupcy tylko nie wiedzą, że chłop inaczej karmi świnie i kury dla siebie, a inaczej na sprzedaż. Czyli taki ciemny nie jest na jakiego wygląda i za jakiego ma go władza.

      Do miasta więc trafia ze wsi żywność upośledzająca umysły i odbierająca zdrowie. To powoduje, że rolnika sprzedającego na ulicy w miarę zdrowe mleko prosto od krowy karze się  mandatem, a nagrody daje się zakładom przerabiającym to mleko na rakotwórcze margaryny, serki i jogurty smakowe, którymi od niemowlęcia karmi się dzieci, żeby były jeszcze głupsze i bardziej chore niż ich rodzice.

      Dla tych tyczkowatych, dwa razy wyższych i 4 razy głupszych od rodziców dzieci tworzy się co rusz nowe programy i reformy szkolne, żeby nie musiały uczyć się tabliczki mnożenia, która przychodzi im z trudnością, tylko naumiały się liczyć na maszynce do głosowania lub kalkulatorze. Jak zabraknie prądu, albo jakiś islamski terrorysta przewróci do góry nogami słup wysokiego napięcia , dopiero dowiemy się jakimi jesteśmy analfabetami. Sklep będzie musiał stanąć z robotą nawet wtedy, gdybyśmy mieli przedwojenne liczydła pod ręką, gdyż nowa generacja nie umie na nich liczyć, nie mówiąc już o ręcznym dodawaniu i odejmowaniu.

       Wychodzi więc na to, że jeden imigrant sparaliżuje nam kraj do tego stopnia, że sami się pozabijamy waląc głowami o ścianę , wpadając jeden na drugiego lub do studni z powodu braku światła. Całe więc picowanie Antoniego Macierewicza związane z modernizacją czy dozbrajaniem armii nie ma najmniejszego sensu, bo przecież przy pomocy śmigłowca czy rakiety krowy po ciemku nie wydoimy ani sklepu nie uruchomimy. Co najwyżej doprowadzamy do tego, że Ruski już się tarza ze śmiechu słysząc mrzonki o naszej obronno-kościelnej mocarstwowości , na którą wydajemy krocie, zamiast rozwijać naukę, przemysł i produkcję ZDROWEJ żywności.

     I pomału koło zaczyna nam się zamykać na tym samym Radziwille Konstantym, na którym nam się otworzyło. Bo ministrze kochany i władzo upośledzona, nie lekarzy i łóżek szpitalnych jest za mało, tylko chorych jest za dużo z powodu chorej żywności i waszego MATOŁECTWA.

     Zróbcie sobie wycieczkę do jednego tylko Domu Emeryta Wojskowego w Warszawie, a zobaczycie ile obłudy, kłamstwa i idiotyzmów każdego dnia uprawiają  tam pod waszym  i ministra Macierewicza okiem  dyrektor DSS MON- Filipczak i dyro Michał Sejda ze swoim prymitywno- pociotkowym personelem. A przekonacie się wówczas, że bajeczki pani premier o programie nowotworowym, o polityce senioralnej, o teorii ”damy radę”, o dobrobycie, budowie nowej Polski, itd., itp., to tylko przedwyborcze pieprzenie kotka przy pomocy młotka i robienie ludziom wody z mózgów.

         Dokładnie takie samo, jak udawane w kraju oburzenie z powodu polerownia  na scenie przez aktorkę gipsowemu papieżowi druta, podczas gdy setki lodów robią dziewczynki każdego dnia wielebnym w temperatorze 36,6 stopni C. 

GENERAŁA Grzegorza Gieleraka chcą wsadzić na minę !!!

Gielerak generał  Od powstania kościelnej „Solidarności”  ponad ćwierć wieku  minęło i nie znalazł się żaden minister, który by naprawił rozwaloną przez „Bolka” i jego kolesi służbę zdrowia. Co jakiegoś magika zwanego lekarzem na stołku ministerialnym posadzą, okazuje się, że to nie medyk, tylko pijany elektryk ogarnięty pomrocznością jasną, robiący spięcie za spięciem, przez którego tysiące ludzi  cierpi i umiera bez potrzeby.

Obecny „cudotwórca” o nazwisku Radziwiłł-jak jego poprzednicy- nic mądrego nie zrobił i jego  następca też nic nie zrobi, o ile będzie się nazywał inaczej niż … JERZY ZIĘBA. W Polsce bowiem, w zakresie zdrowia jest tylko jeden człowiek , który wie jak leczyć ludzi, zna przyczyny chorób przewlekłych, posiada nieprzeciętną wiedzę zdolną  na argumenty skutecznie walczyć z przemysłem farmaceutycznym i co najważniejsze…JEST WROGIEM KORUPCJI uprawianej przez naszych polityków i przemysł farmaceutyczny.

Jeżeli prezes Jarosław Kaczyński nie reaguje na kierowane do niego publiczne apele Jerzego Zięby, jeżeli premier Beata Szydło szuka nowego ministra wśród  cywilnych nieudaczników, a prezydent Andrzej Duda nie reaguje na te chore działania, ja osobiście nie mam najmniejszej wątpliwości , że sprawujący w Polsce- zarówno w niedalekiej przeszłości jak i obecnie- władzę, to nic innego tylko zwykła swołocz, która dąży  do unicestwienia NARODU POLSKIEGO, zgodnie z życzeniem ŻYDOWSKIEJ GRUPY BILDERBERG (
http://miroslawmurzacz.blog.pl/2015/11/02/nasi-wrogowie-od-dawna-sa-juz-w-polsce-i-robia-krecia-robote/
)
, która ma na celu likwidację 6 MILIARDÓW MIESZKAŃCÓW KULI ZIEMSKIEJ, w co wpisują się również nasi zdradzieccy politycy.

Wiele się mówi, że po wypadku Beaty Szydło nowym ministrem zdrowia ma zostać obecny dyrektor WIM – generał Grzegorz GIELERAK. Jeżeli tak się stanie, będzie to wielka szkoda dla wojska i bardzo przyzwoitego człowieka, którego politycy chcą rzucić psom na pożarcie, dla ratowania swojego obłudnego oblicza. Panie generale- niech Pan nie da się złapać na ten fałszywy lep. Jest Pan zbyt porządnym i uczciwym człowiekiem, żeby wchodzić w to szambo, w którym nic Pan nie zdziała , tylko na szwank wystawi stopień generalski i swoje dobre imię (
http://miroslawmurzacz.blog.pl/2017/01/24/dlaczego-nie-da-sie-zreformowac-sluzby-zdrowia-w-polsce/
)

Ciężką i uczciwą pracą zdobył Pan w młodym wieku bardzo dużo, praktycznie wszystko, co w Polsce zdobyć można. Najwyższe stopnie naukowe, wysoki stopień wojskowy, odpowiedzialne stanowisko i szacunek ludzi. Proszę nie zmarnować tego dorobku. Partyjni oszuści chcą wsadzić Pana na minę dla sobie tylko znanych…nieuczciwych korzyści. Zięby nie wsadzą, bo jest od nich…NIEZALEŻNY.  Gdyby spróbowali zrobić mu krzywdę, Polacy rozwalą im PiS w ciągu 48 godzin.